Olszewski pokazuje zdjęcie: może wywoływać podatność na szantaż

TVN24

Poseł Platformy Obywatelskiej pokazuje w Sejmie zdjęcie, na którym ma być Maciej Wąsik tvn24
wideo 2/3

Zdjęcia z 2004 roku, na których ma być Maciej Wąsik, były jednym z tematów środowej debaty w Sejmie. Mówił o nich Paweł Olszewski z Platformy Obywatelskiej. Jak stwierdził, pokazując jedną z fotografii, przedstawia ona przyszłego zastępcę koordynatora służb specjalnych całującego innego mężczyznę. Zdaniem posła opozycji tego typu zdjęcia mogą być podstawą do szantażu ze strony obcych wywiadów i grup przestępczych wobec Wąsika.

W środę Sejm wysłuchał informacji, o którą wnioskował klub PO. Dotyczyła "niewyjaśnionych dotąd powiązań ministra koordynatora służb specjalnych, jego zastępcy oraz szefa CBA z osadzonym obecnie w areszcie śledczym byłym wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomości w Urzędzie m.st. Warszawy, który odpowiadał za decyzje w postępowaniach dotyczących zwrotów znacjonalizowanych warszawskich nieruchomości".

To efekt artykułu "Gazety Wyborczej" z 23 lutego, w którym brat podejrzanego o korupcję przy reprywatyzacji Jakuba R. mówił o jego towarzyskich związkach z politykami PiS, m.in. Maciejem Wąsikiem i Mariuszem Kamińskim.

W trakcie pytań z sali pojawił się też wątek zdjęć, które od kilku dni krążą w internecie.

- Może pokażę zdjęcie, jak pan minister Wąsik dość namiętnie całuje się z jakimś innym panem. Ja nie wnikam, kim jest ten pan - mówił Paweł Olszewski, prezentując pochodzącą z roku 2004 fotografię na tablecie. - Następnego dnia, jak wskazują na to daty, panowie już w negliżu się do siebie tulą. Nie wiem, czy to ten sam pan, ale na pewno nie ta sama impreza - kontynuował Olszewski, wspominając o drugiej fotografii, której nie pokazał.

I dowodził, że takie fotografie mogą być niebezpieczne, jeśli trafią w niepowołane ręce. - Czy ze względu na to, że tego typu zdjęcia mogą wywoływać podatność na szantaż ze strony grup przestępczych, czy ze strony obcych służb, ministrowi Wąsikowi zostały cofnięte poświadczenia bezpieczeństwa? - pytał.

"Obrzydliwe insynuacje"

Do zarzutów Olszewskiego odniósł się z sejmowej mównicy wiceszef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot.

- Pan poseł Olszewski z PO pokazywał tutaj pewne zdjęcia i wokół tych zdjęć czynił insynuacje, które ja bym nazwał z pełnym przekonaniem obrzydliwymi. Ja nie mogę tutaj deklarować niczego za pana posła Macieja Wąsika, to już jest po stronie ochrony jego dóbr osobistych i tyle mogę w tej sprawie powiedzieć - skwitował wiceszef KPRM.

Szrot nie odniósł się wprost do sprawy ewentualnego cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa dla Wąsika.

"Intryga polityczna"

Sprawę skomentował także w krótkiej rozmowie z dziennikarzami Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych i szef Wąsika.

- Proszę wykazać odrobinę zrozumienia dla tego, co się dzieje, mamy do czynienia ze zwykłą intrygą polityczną i próbą odwrócenia uwagi od tego, kto ponosi polityczną odpowiedzialność za aferę reprywatyzacyjną - stwierdził. - Jeśli państwo "wyciśniecie" wszystkie te pomówienia, te listy Jakuba R. pisane z więzienia, które dotyczą nie tylko osób z kierownictwa CBA, ale również prokuratorów prowadzących śledztwo, to zrozumiecie, że tam nie ma nic - przekonywał Kamiński.

- Brat Jakuba R. jest kolegą z liceum i ze studiów mojego zastępcy. To jest rzecz oczywista. Poprzez to kilkanaście lat temu na obrzeżach mojego środowiska ten człowiek się pojawił. To jest jedyny fakt, który ma miejsce. Czynienie komukolwiek z tego powodu zarzutów, a zwłaszcza osobom, które doprowadziły do tego, że ten przestępca siedzi w więzieniu i ma bardzo poważne zarzuty antykorupcyjne jest nonsensem - argumentował.

- Ale są te zdjęcia Wąsika na przykład – wtrąciła jedna z dziennikarek.

- No i co z tego? – odparł Kamiński i odszedł.

Pretensje, prośby, bójka

Przypomnijmy, w publikacji "Wyborczej" przytoczono wypowiedzi brata Jakuba R. na temat relacji Kamińskiego, Wąsika i Ernesta Bejdy, dziś szefa CBA z Jakubem R. i jego rodziną. W latach 2006-13 R. był wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza, które zajmowało się sprawami reprywatyzacji.

Według brata Jakuba R. to Kamiński i Wąsik przedstawili Jakubowi R. Marcina Bajkę, ówczesnego szefa BGN. Brat Jakuba R. mówił też, że Bejda skontaktował się z Jakubem R. w sprawie działki "przy ul. Srebrnej w Warszawie, gdzie PiS ma nieruchomości" i "chodziło o jakieś przekształcenia" (w 2009 lub 2010 roku). Według brata Jakuba R., gdy ten nie chciał pomóc w sprawie działki, Kamiński i Wąsik mieli do Jakuba R. o to pretensje. Miało dojść nawet do bójki Jakuba R. i Wąsika na weselu.

Wąsik na początku lutego powiedział w jednym z wywiadów, że Jakuba R. znał wyłącznie poprzez brata, z którym studiował i działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Zapewnił wówczas, że nie miał bliskich relacji z Jakubem R.

W odpowiedzi, w kolejnym tekście "GW", brat Jakuba R. zaprzeczając tym słowom stwierdził, że Wąsik, Bejda i Kamiński utrzymywali bliskie relacje z rodziną R. - zarówno z nim, jak i jego bratem Jakubem R.

Autor: kk/b//plw / Źródło: tvn24.pl, PAP