Premier Australii "zmuszony" do ustąpienia. Następca już zaprzysiężony

TVN24

Aktualizacja:

Dotychczasowy minister skarbu Australii Scott Morrison z centroprawicowej Partii Liberalnej Australii (LPA) został zaprzysiężony na nowego premiera kraju. Głosowanie, w którym został wybrany przez partię, zwołał ustępujący premier Malcolm Turnbull, wcześniej zmuszony do rezygnacji przez rywali wewnątrz LPA.

50-letni Morrison został zaprzysiężony w stołecznej Canberze przez gubernatora generalnego Australii Petera Cosgrove'a. Zastępcą szefa rządu oraz ministrem skarbu został Josh Frydenberg, dotychczasowy minister ochrony środowiska i energii.

Wcześniej w piątek odbyło się wewnętrzne głosowanie w LPA, w którym wybierano przywódcę głównego ugrupowania rządzącego i tym samym szefa rządu Australii. Morrison odniósł w nim zwycięstwo, pokonując byłego ministra spraw wewnętrznych Petera Duttona stosunkiem głosów 45 do 40.

Nowy premier poinformował, że stanowiska w swoim rządzie zaproponuje zarówno Duttonowi, jak i dotychczasowej minister spraw zagranicznych Julie Bishop, która również ubiegała się o stanowisko przewodniczącego LPA. - Spróbujemy rządzić (...), więc myślę, że nikt nie powinien planować wkrótce wyborów - podkreślił Morrison, ucinając tym samym spekulacje dotyczące ewentualnych wyborów przedterminowych.

"To był ogromny zaszczyt"

Głosowanie, w którym wybrano Morrisona, zwołał ustępujący premier Turnbull.

Jak pisze portal BBC News, Turnbull został "zmuszony" do ustąpienia przez swoich rywali wewnątrz partii po otrzymaniu petycji podpisanej przez większość parlamentarzystów z LPA, którzy byli przeciwni jego rządom. Nie brał udziału w głosowaniu. Jego najbardziej zaciekłym przeciwnikiem był właśnie Dutton, któremu ostatecznie nie udało się zdobyć przywództwa.

Jego odejście z parlamentu może zagrozić większości, jaką w parlamencie ma obecnie rządząca koalicja.

- To był ogromny zaszczyt być przywódcą tego wielkiego narodu. Kocham Australię. Kocham Australijczyków - oświadczył Turnbull. Jednocześnie poinformował, że "niebawem" zrezygnuje z mandatu deputowanego. Jak zauważają agencje, w takim wypadku konieczne będą wybory uzupełniające w okręgu Sydney, które mogą doprowadzić do utraty większości w parlamencie przez rządzącą koalicję.

10 ministrów rządu Australii - partyjni przeciwnicy Turnbulla - w środę przedstawiło premierowi swoje rezygnacje, choć we wtorek LPA udzieliła mu poparcia w kierowaniu ugrupowaniem. Turnbull sam ostatecznie zadecydował, że zorganizuje kolejne głosowanie w sprawie szefa partii, w którym udziału już nie weźmie, gdy otrzymał petycję podpisaną przez większość parlamentarzystów z LPA.

Walki wewnątrz partii

Obserwatorzy nazywają Morrisona "umiarkowanym liberałem". Ten 50-letni polityk od 2015 roku pełnił funkcję ministra skarbu. Zapamiętano go jednak przede wszystkim z lat 2013-2014, kiedy jako szef resortu do spraw imigracji rozpoczął operację w celu zniechęcenia uchodźców do podróży przez morze do Australii.

Do kryzysu w australijskim rządzie doszło między innymi ze względu na słabe wyniki LPA w ostatnich wyborach uzupełniających w stanie Queensland i rozbieżności w ugrupowaniu w kwestiach polityki klimatycznej i energetycznej.

Odkąd w 2007 roku władze stracił rządzący przez 11 lat premier John Howard, żaden australijski szef rządu nie utrzymał się na stanowisku przez całą kadencję. Turnbull jest czwartym od tamtego czasu premierem Australii, który został pozbawiony władzy przez swoich partyjnych rywali.

Autor: mm//now, mtom / Źródło: PAP