O odwołaniu Joanny G. ze stanowiska wiceprezydentki Tczewa poinformował w środę tczewski urząd miasta. Decyzja ma związek z podejrzeniami o drobne kradzieże. Rozprawa w sądzie zaplanowana jest na 16 kwietnia.
- W związku z informacjami otrzymanymi z Sądu Rejonowego w Tczewie prezydent Łukasz Brządkowski podjął decyzję o odwołaniu pani Joanny z funkcji wiceprezydenta Tczewa - przekazała Małgorzata Mykowska z Urzędu Miejskiego w Tczewie.
Miasto nie podaje szczegółów sprawy. Na razie nie wiadomo czy Joanna G. pozostanie pracownikiem urzędu i kto ją zastąpi na fotelu zastępcy prezydenta miasta.
Cztery kradzieże
Według medialnych doniesień wiceprezydentka miała dopuścić się czterech kradzieży w jednej z drogerii. Sprawę opisywała "Gazeta Wyborcza", według której kobieta miała przywłaszczyć kosmetyki i artykuły chemiczne o łącznej wartości 638,91 zł.
Postępowanie w tej sprawie prowadziła Komenda Powiatowa Policji w Tczewie, która skierowała do sądu wniosek o ukaranie. Potwierdza to rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku sędzia Mariusz Kaźmierczak. - Sprawa dotyczy zarzutów popełnienia przez obwinioną Joannę G. czterech wykroczeń kradzieży mienia o wartości poniżej 800 złotych – przekazał.
Miało do nich dojść 22 listopada, 9 grudnia, 11 grudnia i 29 grudnia 2025 roku.
Rozprawa w Sądzie Rejonowym w Tczewie zaplanowana jest na 16 kwietnia.
Prezydent mówił, że "to grillowanie"
Po ujawnieniu sprawy przez media prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski najpierw oczekiwał wyjaśnień od swojej zastępczyni, a następnie zaczął jej bronić. Na antenie Radia Gdańsk powiedział, że "to grillowanie pani prezydent". Mówił też, że trzyma kciuki za swoją urzędniczkę i wierzy, że uda się jej oczyścić swoje imię. - Z tego, co wiem, nie było żadnej kradzieży i żadnego złapania na gorącym uczynku. To był po prostu anonim, który został wysłany do wielu redakcji - powiedział Brządkowski w Radiu Gdańsk.
Joanna G. jako wiceprezydent odpowiadała m.in. za sprawy związane z polityką społeczną, oświatą, sportem, kulturą. Wcześniej przez kilka lat była dyrektorką Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie, a następnie pracowała w Biurze Prezydenta Gdańska ds. Kultury.
W 2024 roku zarobiła ponad 215 tysięcy złotych, w tym 35 tysięcy złotych jako pracownik Urzędu Miejskiego w Gdańsku i blisko 170 tysięcy złotych jako pracownik Urzędu Miejskiego w Tczewie.
W ostatnich wyborach samorządowych zdobyła mandat radnej z listy Samorządu OdNowa. Po objęciu funkcji wiceprezydentki Tczewa zrzekła się go.
Autorka/Autor: Filip Czekała
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Mapy Google