Przed Sądem Apelacyjnym w Szczecinie we wtorek zapadło rozstrzygnięcie w procesie odwoławczym Roberta Skraburskiego (zgadza się na publikację danych), w latach 2006-2017 wójta gminy Rewal, oraz podległych mu pięciu urzędników. W styczniu 2024 r. zostali skazani przez Sąd Okręgowy w Szczecinie na kary pozbawienia wolności od 8 do 18 miesięcy. Główne zarzuty dotyczyły zaciągania pożyczek w parabankach. Skraburski usłyszał wtedy wyrok 1,5 roku bezwzględnego więzienia.
Przewodniczący składu orzekającego sędzia Maciej Żelazowski ogłosił, że sąd obniża Robertowi Skraburskiemu karę do roku więzienia i jej wykonanie zawiesza na okres próby na dwa lata.
Wyrok dla byłego wójta Rewala złagodzony
Sąd uchylił też Skraburskiemu i byłemu skarbnikowi gminy Rewal Sewerynowi B. orzeczony zakaz zajmowania stanowisk w instytucjach państwowych i samorządu terytorialnego związanych z prowadzeniem spraw majątkowych ich jednostek.
Postępowanie karne wobec kolejnych dwojga skarbników gminy, Artura M. i Iwony S., sąd apelacyjny umorzył. Jak wyjaśniała sędzia Dorota Mazurek, stopień społecznej szkodliwości ich czynów należy ocenić inaczej niż Seweryna B. Argumentowała, że M. i S. nie ponosili odpowiedzialności za katastrofalny stan finansów gminy, bo zastali taką sytuację.
Sędzia zwróciła uwagę, że M. pełnił funkcję krótko. Wyjaśniła, że skarbnicy, składając podpisy pod umowami pożyczkowymi, łamali prawo, ale bez tych pieniędzy gmina nie mogłaby realizować zadań własnych.
- Ani M., ani S. nie można przypisać sprawstwa i winy - podkreśliła.
Sprawa karna urzędników z Rewala trwa prawie dekadę. Samorząd pod rządami Skraburskiego realizował liczne inwestycje w nadmorskich miejscowościach: Pobierowie, Rewalu, Trzęsaczu, Pogorzelicy i Niechorzu. Budowano promenady, drogi, obiekty sportowe, oczyszczalnię ścieków itd., z ok. 40 mln zł uruchomiono Nadmorską Kolej Wąskotorową. Spowodowało to ogromne zadłużenie, które w 2015 r. sięgnęło 145 mln zł, czyli ponad dwa razy więcej niż ówczesne dochody gminy. W 2017 r. wójt został odwołany ze stanowiska przez premier Beatę Szydło. Wnioskowała o to prokuratura. Postępowanie prowadziło CBA, a także Regionalna Izba Obrachunkowa.
W 2018 r. prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. W 2019 r. rozpoczął się proces byłego wójta, trzech byłych skarbników i dwóch innych urzędników, Tomasza C. i Mateusza S. Oskarżono ich o umyślne przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Jak informowała prokuratura, w gminie Rewal doszło m.in. do nieprawidłowości z zakresu rachunkowości, sprawozdawczości finansowej, budżetowej, a także do naruszenia przepisów ustawy o finansach publicznych.
21 mln zł strat
Śledczy ustalili, że wójt Rewala w latach 2009-2016 zawierał umowy pożyczkowe z firmami spoza sektora bankowego. Skutkowało to, co podkreślała prokuratura, "powstaniem po stronie gminy Rewal szkody w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie przekraczającej 21 mln zł".
Skraburskiemu i byłym skarbnikom gminy groziło do 10 lat więzienia. Pozostałym urzędnikom - do 5 lat. Sąd okręgowy uznał wszystkich oskarżonych za winnych. Sąd apelacyjny uwolnił od zarzutów byłych skarbników, Artura M. oraz Iwonę S., a Skraburskiemu maksymalnie złagodził karę, w całości oddalając argumenty prokuratury i w dużej części uznając kwestie podnoszone w apelacji przez obronę.
Sędzia Mazurek wyjaśniła, że postępowanie byłego wójta nie jest oceniane "jedynie poprzez pryzmat spowodowania szkody wynikłej z zawierania umów pożyczek".
- Pan Skraburski działał w celu realizacji tej swojej wizji, którą z punktu widzenia społecznego należy ocenić pozytywnie - powiedziała sędzia.
Zaznaczyła, że zastosowanie kary izolacyjnej nie jest konieczne. Podkreślała, że Skraburski nie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zwróciła uwagę, że nie był wcześniej osobą karaną.
- Pan Skraburski prowadził ustabilizowany tryb życia. Chciał rozwoju tej gminy - stwierdziła sędzia.
Dodała, że "prognoza kryminologiczna" wobec Skraburskiego jest pozytywna.
- Niewątpliwym jest, że pomimo niewykonania tej kary będzie on przestrzegał porządku prawnego - podsumowała sędzia Mazurek.
Oskarżonych nie było we wtorek w sądzie. Piotr Dobrołowicz, adwokat Skraburskiego, po wyjściu z sali rozpraw nie krył zadowolenia. - Sąd podkreślił, że mój klient nie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - powiedział.
Zwrócił uwagę, że sprawa była bardzo trudna dowodowo, a opinie biegłych ds. rachunkowości "nie zawsze się zazębiały".
Prok. Bartosz Załęcki nie wykluczył wniosku o kasację wyroku.
- Decyzję podejmiemy po zapoznaniu się z uzasadnieniem pisemnym - stwierdził.
Skraburski został wójtem Rewala w 2006 r. Wcześniej przez osiem lat pracował w gminie. W wyborach samorządowych w 2014 r. mimo rosnących długów urzędującego wójta poparło ponad 60 proc. głosujących.
Od lipca 2019 r. do końca 2023 r. Skraburski był dyrektorem Hotelu Gołębiewski w Pobierowie, największego takiego obiektu w Polsce. 30-hektarowa działka nad brzegiem Bałtyku została sprzedana inwestorowi za rządów Skraburskiego.
Autorka/Autor: SK
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: tvn24