W spór dotyczący ustawy "Sunshine Protection Act" (O ochronie światła słonecznego - red.), która wprowadzałaby w Stanach Zjednoczonych czas letni na stałe, zaangażował się w ostatnich dniach prezydent Stanów Zjednoczonych - podaje Reuters. Oskarżył on jednego z senatorów o blokowanie zmiany prawa. Prace nad projektem utknęły w lipcu w Senacie.
W sobotę Trump napisał w serwisie Truth Social, że przyjęcia ustawy chcą "prawie wszyscy", z wyjątkiem senatora z Arkansas Toma Cottona. Zaapelował przy tym do mieszkańców stanu, by wywarli presję na polityka. Jak przekonywał, przyjęcie przepisów byłoby "wielkim, ponadpartyjnym zwycięstwem dla Senatu USA i dla samej Ameryki". Na tym jednak nie poprzestał. Prezydent opublikował numer telefonu, który ma należeć do Cottona. "Zadzwońcie do Toma na jego komórkę" - zachęcał. "The New York Times", powołując się na dwóch urzędników, potwierdził, że podany przez Trumpa numer rzeczywiście należy do senatora.
Trump jest zwolennikiem czasu letniego
Jak przypomina Politico, Trump od miesięcy naciska na senatorów, by zlikwidowali obowiązek dwukrotnego przestawiania zegarków z ciągu roku. Sam nazywa tę praktykę "niedorzecznością". Wprowadzenie stałego czasu letniego oznaczałoby więcej światła po południu i wieczorem przez cały rok. Trump wskazywał również, kto - jego zdaniem - skorzystałby na zmianie. W swoim wpisie wymieniał m.in. osoby grające w golfa i tenisa, a także myśliwych oraz "co być może najważniejsze, rolników".
Senator z Arkansas wskazuje inną grupę, dla której korzystniejsze są jasne poranki. "Mieszkańcy Arkansas nie chcą, by ich dzieci chodziły do szkoły w kompletnych ciemnościach, a ja zawsze stawiam Arkansas na pierwszym miejscu" - napisał na X Cotton. "Nikt nie lubi przestawiania zegarków, ja również" - napisał na X. Przypomniał jednak, że eksperymentowano już z wprowadzeniem czasu letniego na stałe.
Ustawę kończącą zmianę udało się ją wprowadzić w 1974 roku, lecz uchylono ją zaledwie rok po wprowadzeniu z podobnych powodów, które wskazuje senator. "Amerykanie zaczęli narzekać na ciemne zimowe poranki, zwłaszcza rodzice odprowadzający dzieci do szkoły" - przypomina "The New York Times". Zwolennicy stałego czasu letniego twierdzą, że przestawianie zegarków zakłóca sen i zwiększa liczbę wypadków drogowych, natomiast krytycy podkreślają, że im późniejszy wschód słońca, tym w większych ciemnościach dorośli rozpoczynają pracę - pisze Reuters.
Redagował AM