Zmasowany atak balistyczny na Kijów. Są ranni

Zniszczenia po rosyjskim ataku na Kijów
Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne w rosyjskim ataku na Kijów (19.10)
Źródło zdj. gł.: Volodymyr Zelenskyy/X
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Są ranni w wyniku zmasowanego ataku rosyjskich pocisków balistycznych na Kijów - poinformował mer tego miasta Witalij Kliczko. "To bezpośredni atak na miasto i jego infrastrukturę" - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

"W stolicy już siedem osób jest rannych. Sześcioro znajduje się w miejskich szpitalach" - napisał w komunikatorze Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko. Przekazał, że jeden z pocisków trafił w okolice stacji metra w dzielnicy Desniańskiej, a inny uszkodził placówkę zdrowia w dzielnicy Dnieprowskiej. Wśród rannych jest ekipa karetki pogotowia, która jechała na wezwanie.

Po ogłoszeniu czerwonego alarmu, który uprzedza o zagrożeniu uderzenia rakietowego, ukraińskie Siły Powietrzne informowały o pociskach balistycznych, wystrzelonych z obwodu briańskiego w Rosji.

Wołodymyr Zełenski o rosyjskim ataku na Kijów

"Rosyjskie rakiety balistyczne uderzyły w teren uniwersytetu w Kijowie oraz jego otoczenie - kampus, park Kioto, obszar w pobliżu stacji metra i budynki mieszkalne. Dokładna liczba poszkodowanych nie jest jeszcze znana, ale niestety są ofiary, są ranni. Trwa akcja ratunkowa" - napisał na platformie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

"Zniszczenia są rozległe. Napływają również informacje, że pod gruzami mogą znajdować się ludzie. Na miejscu pracują służby ratunkowe, które robią to, co do nich należy - ratują ludzkie życie. Rakiety spadły na bardzo uczęszczane miejsca, w pobliżu których nie ma ani jednego obiektu wojskowego" - podkreślił.

"Był to bezpośredni atak na miasto i jego infrastrukturę. Niestety, możliwe są kolejne uderzenia. Trwa również atak z użyciem dronów typu 'Shahed' - wymierzony w Kijów oraz inne nasze miasta i miejscowości" - poinformował ukraiński przywódca.

Prezydent Ukrainy o "najskuteczniejszym sposobie na ratowanie życia"

Zełenski podkreślił, że "właśnie w takich okolicznościach - gdy zagrożenie jest nieustanne, a ataki mogą nastąpić w każdej chwili, uderzając bezpośrednio w miasta i wsie - sztuczne opóźnienia w dostarczaniu Ukrainie systemów obrony powietrznej sprzyjają terroryzmowi".

"Kluczowe jest, by zawarte porozumienia polityczne były niezwłocznie wdrażane na szczeblu operacyjnym. Nasi partnerzy muszą zrozumieć, że Ukraina potrzebuje odpowiednich narzędzi do niszczenia rosyjskich wyrzutni rakiet balistycznych. Byłby to najskuteczniejszy sposób na ratowanie życia" - napisał Zełenski.

"Świat musi dostrzec, że Rosja nie wykazuje niczego poza pragnieniem zabijania i kontynuowania wojny. Ukraina nie może zostać z tym sama. To wyłącznie wina Rosji, że wojna wciąż trwa i giną ludzie" - dodał.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: