Co skandalizującego krawca, który jako pierwszy ubrał mężczyzn w spódnice, skusiło, by wziąć się za fotele i szafy? Poza milionową gażą także 50. urodziny francuskiej marki Roche Bobois, która zaprosiła go do współpracy. Dostał zlecenie, by stworzyć limitowaną kolekcję mebli na jesień-zimę 2010-11. Dał radę – meblami interesują się media na całym świecie.
Meble jak spod igły
Przedmioty z logo Gaultiera to kanapy, łóżka, szafy, parawany, fotele, lustra, dywany i garderoby. Większość nosi charakterystyczny dla niego wzór: biało-niebieskie paski, nawet znana od 30 lat sofa Mah Jong, której nadał nie tylko nowy wizerunek, ale także każdemu z jej modułów osobną nazwę, m. in.: Kiss, Dollar Bill i Tatoo.
Największe zainteresowanie budzi fotel Ben Hur, do którego powstania zainspirował krawca głośny hollywoodzki film. Fotel obity jest aluminium, siedzisko wyłożone aksamitem, nosi tabliczkę z nazwiskiem autora i... jeździ na kółkach niczym rydwan (kosztuje 4 tys. euro). Za pozostałe projekty sygnowane nazwą Jean Paul Gaultier Pour Roche Bobois Paris trzeba zapłacić od ok. 300 do 7 tys. euro.
Grubaski, albinosi i geje
58-letni Gaultier zawsze lubił szokować – projektował spódnice dla mężczyzn, w pokazach jako pierwszy zatrudniał otyłe kobiety, albinosów, czy mocno wytatuowanych gejów. Światową popularność przyniosła mu współpraca z Madonną, którą ubierał w gorsety lub stożkowate staniki. Jest też autorem kostiumów do kilku filmów, m.in. „Kiki” Pedro Almodovara i „Piątego elementu” Luca Bessona.
am/tr/k
Źródło: tvn24.pl