Gdański Zarząd Dróg poinformował w środę o awarii systemu sterowania. "Podczas prac konserwacyjnych stwierdzono konieczność przeprowadzenia dodatkowej diagnostyki części połączeń śrubowych zakotwień siłownika zwodzenia kładki na Ołowiance" - czytamy w komunikacie.
"Do czasu zakończenia diagnostyki zwodzenie kładki zostało czasowo wstrzymane. Prace prowadzone są z priorytetem możliwie szybkiego przywrócenia pełnej sprawności obiektu" - poinformował Gdański Zarząd Dróg.
Gdańsk. Awaria kładki na Ołowiance
To spore utrudnienie dla jednostek pływających. Z redakcją Kontakt24 skontaktował się pan Robert. Twierdzi, że kładka miała być otwarta w środę, ale zostało to przedłużone i kolejny dzień utknął w Gdańsku. Wyjaśnił, że w Gdańsku przebywa od poniedziałku.
- Jestem uczestnikiem rejsu organizowanego przez szkołę żeglarską. Wypłynęliśmy z Gdyni, a po dniu pływania zawinęliśmy do Gdańska na noc. Potem mieliśmy przejść na otwarte morze, ale z powodu awarii utknęliśmy w Gdańsku. Próbowaliśmy kontaktować się z rzecznikiem i dostaliśmy odpowiedź, że prace trwają i będą publikować kolejne informacje na temat tego, co się będzie działo. Od poniedziałku słyszymy, że kolejnego dnia wypłyniemy i to się przedłuża - skomentował.