W poniedziałek znany amerykański arcybiskup Timothy Broglio, sprawujący opiekę duchową nad katolikami w amerykańskich siłach zbrojnych, zgłosił szereg zastrzeżeń dotyczących planowanej na 3 grudnia egzekucji Nidala Hasana, sprawcy zamachu w bazie Fort Hood. Hasan w 2009 roku zabił trzynaście osób. Ma zostać rozstrzelany. Pentagon zapowiedział, że wykonanie wyroku będzie transmitowane na żywo, choć Donald Trump stwierdził, że wciąż rozważa, czy to upublicznić.
Arcybiskup Broglio: zobowiązuję każdego katolika
Do tej decyzji władz odniósł się znany duchowny Timothy Broglio. "Zobowiązuję każdego katolika wyznaczonego do plutonu egzekucyjnego, aby wystąpił o zwolnienie z tego działania, sprzecznego z nauczaniem Kościoła", przekazał w oświadczeniu cytowanym przez Reutersa. Skierował też pytanie do władz, czy "Stany Zjednoczone chcą naśladować terrorystów tego świata i urządzać publiczne widowisko z barbarzyńskiego zabijania (...)".
Przepisy w armii uwzględniają możliwość ubiegania się przez żołnierzy o zwolnienie z pewnych obowiązków ze względów religijnych lub dostosowania do nich procedur. Władze nie sprecyzowały jeszcze, w jaki sposób zamierzają wyłonić członków plutonu egzekucyjnego.
Arcybiskup wyraził wątpliwość, czy wzięto pod uwagę wpływ transmisji egzekucji na młodych ludzi, którzy to obejrzą. Podkreślił również, że amerykańskie wojsko cieszy się dobrą reputacją, i zapytał, czy "rzeczywiście warto stawiać je w jednym rzędzie z terrorystami poprzez transmitowanie na cały świat obrazu egzekucji człowieka na wózku inwalidzkim". Hasan jest sparaliżowany od pasa w dół po tym, jak został postrzelony przez policję w czasie zamachu.
Atak w bazie Fort Hood i wyrok śmierci
5 listopada 2009 roku Nidal Hasan, ówczesny major armii amerykańskiej i psychiatra w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie, otworzył ogień, zabijając 13 osób i raniąc 32. W sierpniu 2013 roku został jednogłośnie skazany na śmierć przez 13-osobowy skład sędziów wojskowych. Uznano go winnym 45 zarzutów - morderstwa z premedytacją i prób morderstwa.
Hasan ma palestyńskie pochodzenie, ale urodził się w USA. Ogień otworzył kilka tygodni przed tym, jak miał zostać wysłany do Afganistanu. Prokuratura oceniła, że jego motywacją do ataku był sprzeciw wobec wyjazdu i wiara w to, że dżihad nakazuje mu zabicie jak największej liczby amerykańskich żołnierzy. W toku procesu zeznał, że jego celem byli wojskowi, z którymi miał jechać na misję, i że chciał chronić talibów przed amerykańskimi siłami zbrojnymi.
Protesty przeciwko transmisji egzekucji
O tym, że Hasan zostanie stracony poprzez rozstrzelanie, a egzekucja będzie transmitowana, Pentagon poinformował w ubiegłym tygodniu. Plan transmisji na żywo wywołał sprzeciw wielu przedstawicieli Kongresu USA, również republikanów, a także przywódców religijnych oraz obserwatorów międzynarodowych - podaje Reuters.
Szef Pentagonu przekonuje, że upublicznienie egzekucji zadziała odstraszająco. - Od drugiej wojny światowej nie robiliśmy czegoś takiego - zaznaczył Hegseth. Oświadczył też, że "zapewnią, by ludzie mogli to oglądać, że będzie to publiczne, bo ludzie muszą zrozumieć, że za takie czyny grożą poważne konsekwencje".
Redagowała AZ