Donald Trump zapowiedział w mediach społecznościowych, że rosnące przed Białym Domem drzewo, które ma ponad 200 lat, zostanie usunięte. Jego sadzonkę przywiózł ze swojej posiadłości Andrew Jackson, siódmy prezydent USA, a zarazem pierwszy wywodzący się z Partii Demokratycznej. Najprawdopodobniej magnolia miała upamiętniać jego zmarłą żonę.
"Z przykrością informuję, że wszystko ma swój kres, a to drzewo przy wejściu do Białego Domu jest w opłakanym stanie i stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa, dlatego musi zostać usunięte. Stanie się to w przyszłym tygodniu, a na jego miejsce zostanie posadzone inne bardzo piękne drzewo" - napisał Donald Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social, podkreślając, że drewno ze ściętego drzewa "może być wykorzystane do innych wzniosłych i szlachetnych celów!!!".
Magnolia wielkokwiatowa (magnolia grandiflora) rośnie w pobliżu południowego skrzydła Białego Domu, gdzie często witani są zagraniczni przywódcy. To stamtąd amerykańscy prezydenci udają się również do helikoptera Marine One.
ZOBACZ TEŻ: Zielona woda pojawiła się przed Białym Domem
Historyczne drzewo przed Białym Domem
Według strony internetowej National Park Service, na którą powołuje się agencja AP, sadzonkę drzewa przywiózł ze swojej posiadłości w pobliżu Nashville w stanie Tennessee siódmy prezydent USA Andrew Jackson. Najprawdopodobniej zasadzono je, aby upamiętnić żonę prezydenta, Rachel, która zmarła krótko przed inauguracją w 1829 roku. Jackson był pierwszym prezydentem USA wywodzącym się z Partii Demokratycznej i sprawował urząd do 1837 roku.
Magnolia miała być już ścięta w 2017 roku podczas pierwszej kadencji Trumpa. Wówczas CNN przypominało najważniejsze "fakty z życia" ikonicznego drzewa. W latach 1928–1998 jego wizerunek widniał na odwrocie banknotu 20-dolarowego. Pierwsza dama Laura Bush zamówiła do Białego Domu inspirowany nim zestaw porcelany o nazwie "The Magnolia Residence China". W 2016 r. Barack Obama zabrał jego sadzonkę jako prezent dla mieszkańców Kuby. "Różni inni dygnitarze i pierwsze damy obdarowywali się sadzonkami z (tego) drzewa na przestrzeni dziejów" - pisał portal. W 1994 roku magnolia ucierpiała, kiedy niewielki samolot Cessna rozbił się na południowym trawniku Białego Domu. W 2017 roku ostatecznie drzewa nie usunięto. Zostało przycięte i w tej formie dotrwało do dziś.
Więcej zmian wokół Białego Domu?
Z doniesień medialnych wynika, że zniknięcie magnolii może nie być jedyną zmianą w otoczeniu siedziby amerykańskiego prezydenta. W lutym dziennik "New York Times" ustalił, że Donald Trump powiedział współpracownikom, iż chce zastąpić trawnik w Ogrodzie Różanym utwardzoną nawierzchnią przypominającą patio podobne do tego w Mar-a-Lago - prywatnej rezydencji prezydenta USA na Florydzie.
ZOBACZ TEŻ: "Złoto jest wszędzie", "wystrój jak u króla". Tak Trump zmienia Gabinet Owalny
Autorka/Autor: wac//az
Źródło: PAP, The New York Times
Źródło zdjęcia głównego: NPS/Kelsey Graczyk