Dwa śmiertelne zastrzyki, a jej serce nadal biło. Jest decyzja władz

Christa Pike
Protest przeciwko karze śmierci w USA. Nagranie archiwalne
Źródło wideo: Reuters Archive
Źródło zdj. gł.: tn.gov/correction
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
50-letnia Christa Pike, skazana w Tennessee (USA) na karę śmierci, została przewieziona do szpitala po tym, jak jej serce nadal biło po podaniu dwóch zastrzyków, które miały spowodować śmierć - poinformował adwokat kobiety. Władze stanowe ogłosiły, że wykonywanie wszystkich egzekucji w Tennessee zostało zawieszone do końca roku.

Zespół prawników skazanej złożył w trakcie egzekucji pilny wniosek o jej wstrzymanie, stwierdzając: "Pani Pike straciła przytomność, ale jej serce nadal bije i słychać, jak chrapie". Jeden z adwokatów powiedział stacji BBC, że 50-letniej Pike "udzielano pomocy ratującej życie" w szpitalu po podaniu dwóch zastrzyków z trucizną.

Egzekucja miała miejsce w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze Riverbend w Nashville ok. godz. 20 czasu lokalnego w środę wieczorem (ok. godz. 3 w nocy ze środy na czwartek w Polsce). Pike miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 roku i pierwszą w stanie Tennessee od 200 lat. 

Departament Więziennictwa stanu Tennessee poinformował w oświadczeniu, że na każdym etapie egzekucji działano zgodnie z prawem i ustalonym protokołem, który zatwierdziło biuro prokuratora generalnego. Zgodnie z protokołem, jeśli skazany nie zmarł po podaniu pierwszej dawki trucizny, należy podać drugą dawkę - odnotował portal NPR, zwracając uwagę, iż w protokole nie sprecyzowano, co robić, jeśli skazany nie umrze po otrzymaniu drugiej dawki.

Dziennikarze o przebiegu egzekucji

Świadkami egzekucji byli przedstawiciele mediów, którzy przekazali, że po otrzymaniu zastrzyku Pike uniosła głowę i zapytała funkcjonariuszy, czy jej ramię powinno tak boleć. "Nie było jasne, co miała na myśli" - pisze NPR. Przebywający w oddzielnym pomieszczeniu z głośnikiem i kotarami relacjonowali potem, że skazana otrzymała drugą dawkę trucizny o godzinie 20.26. Później nadal było słychać jej chrapanie, a o 20.53 wyłączono głośnik. Wtedy też wydano polecenie wyprowadzenia mediów.

Reporterka miejscowej rozgłośni radiowej WKRN Tori Gessner powiedziała przed kamerami, że gdy kotary były odsłonięte, chrapanie przeplatało się z ciszą. - Kiedy o 20.05 kotary zasłonięto po raz ostatni, słyszeliśmy jej ciągłe chrapanie, które przechodziło w dźwięk przypominający popiskiwanie, a następnie znów w zwykłe chrapanie - relacjonowała Gessner.

Wykonywanie egzekucji w Tennessee zawieszone

Gubernator Tennessee Bill Lee w nocy ze środy na czwartek poinformował, że wykonywanie wszystkich egzekucji w tym stanie zostało zawieszone do końca roku. "Wykonanie wydanego zgodnie z prawem wyroku należy do najważniejszych obowiązków stanu, a mieszkańcy Tennessee oczekują, że będzie to przeprowadzane w sposób [...] skuteczny" - oświadczył. Zapowiedział również wszczęcie dochodzenia, które zostanie powierzone niezależnej stronie trzeciej, w sprawie okoliczności nieudanej egzekucji.

Christa Pike
Christa Pike
Źródło zdjęcia: tn.gov/correction

Egzekucja 30 lat później

Egzekucja Christy Pike pierwotnie była zaplanowana na godzinę 10 w środę, jednak federalny sąd apelacyjny wstrzymał ją na około godzinę przed jej rozpoczęciem. W uzasadnieniu podano, że sąd musi rozpatrzyć argumenty prawników skazanej - przekazał portal NBC News. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych tego samego dnia uchylił decyzję o wstrzymaniu egzekucji - podał portal BBC w czwartek.

Pike została skazana na śmierć w 1996 r. za zabójstwo Colleen Slemmer. Pike miała 18 lat, kiedy wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem Tadarylem Shippem pobili, torturowali i zabili 19-letnią Slemmer, którą poznali na obozie szkoleniowym dla nastolatków z problemami. We wniosku o ułaskawienie Pike przyznała, że zamierzała pobić Slemmer, ale nie zabić, jednak nie była w stanie "zatrzymać się w porę". 

Redagowała AZ

Źródło: PAP, BBC, NPR, CNN, tvn24.pl
Czytaj także: