Kandydat na ambasadora USA przy Unii Europejskiej Ted Malloch nie jest "mile widziany" - oświadczył we wtorek przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani.
Tajani skomentował kandydaturę Teda Mallocha wysuwaną przed administrację prezydenta USA Donalda Trumpa podczas forum zorganizowanego w Rzymie przez agencję Ansa.
- Jesteśmy gotowi słuchać wszystkich rad i krytyki, ale nie jesteśmy nikomu podporządkowani, nie przyjmujemy od nikogo rozkazów, nie jesteśmy gotowi przyjmować obelg od osób, które prawdopodobnie nie znają Unii Europejskiej i które Parlament Europejski uznał za niemile widziany - odparł Tajani pytany o to, jak ocenia Mallocha.
Porównał UE do ZSRR
Włoskie media przypominają przy okazji, że 64-letni Malloch wywołał największą irytację w unijnych instytucjach mówiąc w styczniu, że euro przetrwa najwyżej 18 miesięcy. Zarzucił też UE, że jest "niedemokratyczna" i "antyamerykańska".
W wywiadzie porównał także UE do ZSRR. Uważany jest za zdecydowanego eurosceptyka.
Przeciwko jego kandydaturze wypowiadał się także już wcześniej szef socjalistów w PE Gianni Pittella. Uznał, że Amerykanin w roli ambasadora nie powinien być mile widziany w Brukseli.