Sfingowali śmierć, pójdą do więzienia


Sześć i pół roku spędzi w więzieniu żona Brytyjczyka, który sfingował swoją śmierć w wypadku na kajaku. Anne Darwin została uznana winną oszustwom oraz prania brudnych pieniędzy w związku z wyłudzeniem ponad 250 tys. funtów z mężowskiej polisy ubezpieczeniowej na życie.

Już wcześniej do winy przyznał się 57-letni John Darwin, który został skazany na 6 lat i 3 miesiące więzienia.

- Nie ma wątpliwości, że było to bezwzględne, wykalkulowane oszustwo - powiedziała po procesie Gale Gilchrist z brytyjskiej prokuratury.

Zbrodnia (nie)doskonała

Pani Darwin zgłosiła zaginięcie męża w 2002 roku, gdy nie wrócił ze spływu kajakowego na Morzu Północnym. Kilka tygodni później odnaleziono kawałki jego kajaka. Darwin został uznany za zmarłego w 2003 roku. Żona mężczyzny zainkasowała pieniądze z jego polisy ubezpieczeniowej na życie.

Przebiegli małżonkowie oszukali nie tylko firmę ubezpieczeniową, lecz także swoich dwóch synów, którym przez kilka lat wmawiali, że ich ojciec nie żyje.

Prawda wyszła na jaw, gdy w zeszłym roku John Darwin stawił się na komisariacie w Londynie, twierdząc, że zupełnie nie pamięta, co się z nim działo przez ostatnie 7 lat.

Aresztowano go pod zarzutem wyłudzenia pieniędzy z polisy na życie i oszustwa w celu otrzymania paszportu.

Pieniądze na biznes

Wyłudzone pieniądze Darwinowie postanowili zainwestować w firmę ekologiczno-turystyczną, którą planowali założyć w Panamie.

Źródło: PAP, tvn24.pl