Borys Wiszniewski w trzech odsłonach. "Prawdziwy" jest jeden

Autor:
tas\mtom
Źródło:
Kommiersant, Radio Swoboda, tvn24.pl

Jest ich trzech, nazywają się niemal identycznie, wyglądają też podobnie. Wszyscy wystartują we wrześniowych wyborach do petersburskiego Zgromadzenia Ustawodawczego. I tylko jeden jest "prawdziwy" - to rosyjski opozycjonista i radny z Petersburga Borys Wiszniewski.

"Oszustwo trwa" - napisał na Twitterze Borys Wiszniewski, radny z Petersburga, który zamierza ponownie wystartować we wrześniowych wyborach z partii Jabłoko.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Dwóch innych Borysów Wiszniewskich to kandydaci niezależni. Nie zawsze się tak nazywali. Na potrzeby wyborów zmienili imiona i nazwiska - jeden z nich wcześniej nazywał się Wiktor Bykow, drugi - Aleksiej Szmieliow. Jak zauważył "prawdziwy" Wiszniewski, prezentując fotografie kandydatów w okręgu wyborczym numer 2, jego "sobowtórzy" zmienili także swój wygląd - zapuścili brody i wąsy.

Wiszniewski opozycjonista to mężczyzna z prawej strony, w niebieskim krawacie. Od rywali odróżnia go także otczestwo, czyli powszechnie stosowane w Rosji imię odojcowskie - w jego przypadku Łazarewicz. Jak pisze petersburski portal Znak, Borys Wiszniewski, dla odmiany Iwanowicz, jeszcze wiosną tego roku, jako Wiktor Iwanowicz Bykow, organizował spotkania z Rosjanami w imieniu rządzącej partii Jedna Rosja, a Borys Giennadijewicz Wiszniewski, niegdyś Aleksiej Szmieliow, według doniesień medialnych jeszcze w lutym posługiwał się paszportem na swoje dawne nazwisko.

Popularna technologia

O "sobowtórze" poinformowała także Jekaterina Lebiediewa, startująca w tych samych wyborach z listy partii Władimira Żyrinowskiego LDPR. We wpisie na Facebooku podkreśliła, że w taki sposób postępują "ludzie podli i bez zasad". "Mam tylko jedno pytanie do tych osób, które zmieniają nazwisko lub z tymi samymi nazwiskami zgadzają się na taką podłość: czy naprawdę warto? Czy te trzy ruble, które wam zapłacono, są warte całej tej farsy?" - podkreśliła Lebiediewa.

W jej przypadku rywalka przynajmniej ma inne imię - Jewgienija.

Dziennik "Kommiersant" przypomina, że popularna jeszcze w latach 90. XX wieku technologia "sobowtórów" nie została w Rosji zakazana przez prawo, a praktyka ta jest dość powszechnie używana.

Szefowa rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej Ełła Pamfiłowa wyjaśniła, że "sobowtórów" ​​nie można usunąć z kandydowania w wyborach, ale jeśli zmiana imienia i nazwiska nastąpiła w przededniu kampanii - podobnie jak w przypadku Borysa Wiszniewskiego - to powinno to być uwzględnione w informacji.

Autor:tas\mtom

Źródło: Kommiersant, Radio Swoboda, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/visboris

Pozostałe wiadomości