Zamieszki we Francji. To nagranie z Paryża stało się wiralem

Paryż para
Para delektuje się drinkiem, w tle płonąca paryska ulica
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nagranie z Paryża - pary spokojnie delektującej się drinkiem, gdy tuż obok trwają zamieszki, stało się internetowym wiralem. Po weekendowych gwałtownych rozruchach we francuskich izbach zatrzymań wciąż pozostaje około 2,5 tysiąca osób.

Na nagraniu agencji Reuters widzimy dwoje ludzi siedzących w sobotni wieczór w ogródku kawiarni w okolicy jednej z głównych atrakcji Paryża, Łuku Triumfalnego. Spokojnie popijają swoje drinki, i wydają się nie zwracać specjalnie uwagi na to, co dzieje się wokół. W tle widać m.in. płonący kosz na śmieci, oni jednak zajęci są rozmową.

Spokojnie popijają swoje drinki i wydają się nie zwracać specjalnie uwagi na to, co dzieje się wokół. W tle widać m.in. płonący kosz na śmieci
Spokojnie popijają swoje drinki i wydają się nie zwracać specjalnie uwagi na to, co dzieje się wokół. W tle widać m.in. płonący kosz na śmieci
Źródło zdjęcia: Reuters

Ostatni weekend upłynął w centrum Paryża pod znakiem gwałtownych zamieszek. Zaplanowane na sobotę wielotysięczne protesty przeciwko rosnącym kosztom życia zostały przyćmione przez akty przemocy, ataki na budynki publiczne oraz grabieże sklepów i punktów handlowych, przeprowadzane przez agresywnych sprawców. Szacuje się, że poszkodowanych zostało około 1,5 tysiąca firm, a straty sięgają setek milionów euro. Ubezpieczyciele już zapowiedzieli szybką wypłatę odszkodowań na pokrycie części strat, które dotknęły tysiące sklepów.

Francja. Zatrzymani i godziny policyjne po zamieszkach

Francuskie służby informują we wtorek, że w izbach zatrzymań wciąż przebywa 2,5 tysiąca osób oczekujących na przesłuchanie, kolejne 149 czeka w areszcie na proces. W niektórych dzielnicach Paryża, Bordeaux, Lille, Lyonu, Nicei i Marsylii wprowadzono godziny policyjne w określonych godzinach, by zapewnić spokój w rejonach najbardziej dotkniętych zamieszkami. Rząd zapowiada też zwiększenie liczby policjantów obecnych w terenie.

Nie ma doniesień o jakichkolwiek obrażeniach wśród obcokrajowców, jednak kilka rządów europejskich poradziło obywatelom udającym się do Francji, by unikali dużych tłumów i zachowywali ostrożność. Przed protestami i manifestacjami we Francji ostrzega m.in. polski system Odyseusz. "Niektóre miasta wprowadzają godzinę policyjną i ograniczenia w przemieszczaniu się. Mogą występować utrudnienia w ruchu drogowym, zakłócenia w funkcjonowaniu transportu publicznego oraz ograniczenia w dostępie do określonych miejsc i atrakcji turystycznych" - czytamy na profilu.

Źródło: Reuters, tvn24.pl
Czytaj także: