"Nie sądziłam, że coś jeszcze może mnie zaszokować. A jednak"

Gisele Pelicot - Królowa Kamila
Jest wyrok w szokującej sprawie gwałtów na Gisele Pelicot
Źródło: Justyna Zuber/Fakty o Świecie TVN24 BiS

Gisele Pelicot, która przez własne doświadczenia stała się ikoną walki z przemocą seksualną, przybyła do Wielkiej Brytanii w związku z promocją książki opartej na jej historii. W poniedziałek została przyjęta przez królową Kamilę. - Spotkałam wiele ofiar gwałtów i napaści seksualnych, nie sądziłam, iż coś jeszcze może mnie zaszokować. A jednak byłam w szoku - przekazała królowa.

O spotkaniu poinformował Pałac Buckingham. "Dziś po południu Jej Wysokość przyjęła Madame Gisele Pelicot w Clarence House" - przekazano w krótkim komunikacie.

Historię Francuzki Gisele Pelicot poznał w ostatnich latach cały świat. Kobieta była przez lata odurzana narkotykami i gwałcona przez swojego męża. Gdy była nieprzytomna, Dominique Pelicot oferował współżycie z nią kilkudziesięciu obcym mężczyznom. Podczas procesu przyznał się do winy. Zgodnie z francuskimi przepisami Gisele Pelicot mogła pozostawić swoją historię za zamkniętymi drzwiami. Zdecydowała jednak, że ​​ważne jest, aby cała Francja usłyszała o tym, co ją spotkało. Stała się symbolem walki o godność ofiar gwałtów.

Spotkanie w Clarence House trwało 30 minut. Królowa Kamila, która od lat jest zaangażowana w walkę z przemocą wobec kobiet, powiedziała Gisele Pelicot, że przeczytała jej książkę w dwa dni i "odebrało jej mowę". - Spotkałam wiele ofiar gwałtów i napaści seksualnych, nie sądziłam, iż coś jeszcze może mnie zaszokować. A jednak byłam w szoku - przekazała. Pelicot odpowiedziała, że ogromne wsparcie, jakie otrzymała od ludzi, dało jej "niewiarygodną siłę", by przejść tę życiową próbę.

Królowa Kamila i Gisele Pelicot
Królowa Kamila i Gisele Pelicot
Źródło: Aaron Chown/PAP

Wspomnienia Gisele Pelicot ukazały się 17 lutego jednocześnie w 22 językach. W Londynie w sali koncertowej Royal Festival Hall jej fragmenty czytały m.in. aktorki Kate Winslet i Kristin Scott Thomas.

Pelicot zaznaczyła w rozmowie z magazynem "Telerama", że - mimo tego, co przeżyła - "pozwala sobie być szczęśliwa i czerpać z życia w pełni". Francuskie media zwracają uwagę, że ta postawa jest też zapisana w tytule jej książki "Et la joie de vivre", który na polski można przetłumaczyć "I radość z życia". Ukazujące się zaś równolegle anglojęzyczne tłumaczenie zatytułowano "A Hymn to Life: Shame has to Change Sides" ("Hymn do życia: wstyd musi zmienić strony").

Dominique Pelicot i 50 innych mężczyzn skazanych

Pod koniec 2024 r. sąd w Awinionie skazał Dominique'a Pelicot na 20 lat więzienia za wielokrotne odurzanie i zgwałcenie swojej żony. Mężczyzna zapraszał też poznanych przez internet mężczyzn, pozwalając im gwałcić nieprzytomną kobietę. Trwający blisko dekadę proceder rejestrował, a nagrania przechowywał. Policja zidentyfikowała około czterech tysięcy zdjęć i filmów, ukazujących łącznie około 200 gwałtów na nieprzytomnej kobiecie. Po 16-tygodniowym publicznym procesie 46 mężczyzn zostało uznanych za winnych gwałtu, dwóch za usiłowanie gwałtu i dwóch za napaść na tle seksualnym.

Po wyroku królowa Kamila wysłała do Gisele Pelicot list, w którym wyraziła podziw dla jej "niezwykłej odwagi i godności". Podkreśliła, że ​​Francuzka "inspirowała kobiety na całym świecie" i "stworzyła potężne dziedzictwo, które na zawsze zmieni narrację dotyczącą wstydu".

Opracowała Anna Zaleska

Czytaj także: