Naukowcy z Nowego Jorku: nowy niepokojący wariant koronawirusa

TVN24 | Świat

Autor:
mjz//rzw
Źródło:
PAP, CNN

Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Columbia, w Nowym Jorku oraz na północnym wschodzie USA pojawił się nowy wariant koronawirusa, zawierający mutacje, które pomagają mu między innymi uniknąć naturalnej odpowiedzi immunologicznej organizmu. Jak podkreślają badacze, wirusy stale mutują. Problem zaczyna się wtedy, kiedy wirus uzyskuje niepokojące właściwości, takie jak łatwiejsze przenoszenie się lub oporność na leczenie i szczepionki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Badacze określili nowy wariant koronawirusa jako B.1.526. Wskazują, że pojawił się w Nowym Jorku oraz na północnym wschodzie USA. Ich zdaniem wariant ten zawiera mutacje, które pomagają mu uniknąć naturalnej reakcji immunologicznej organizmu. Nie zabezpieczają też przed nim przeciwciała monoklonalne, czyli unieszkodliwiające tylko jeden określony antygen.

Jak podkreśla stacja CNN, jedna z mutacji przypomina tę znalezioną w wariancie koronawirusa B.1.351, zaobserwowanym po raz pierwszy w RPA i coraz bardziej rozpowszechnionym, co do którego stwierdzono, że "wydaje się, iż w pewnym stopniu wymyka się reakcji organizmu na szczepionki".

Niepokojąca mutacja

Jak podkreślają badacze, wirusy stale mutują. Im więcej ludzi jest zakażonych i im dłużej trwa epidemia, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia mutacji. Większość pojawia się i zanika, inne pozostają i są transmitowane. Jeśli - jak tłumaczy CNN - mutacja jest przekazywana dalej i wirus o danym wzorcu staje się bardziej powszechny, nazywa się go wariantem. I znowu, samo pojawienie się wariantu nie jest niczym niezwykłym. Problem zaczyna się wtedy, kiedy wirus uzyskuje niepokojące właściwości, takie jak łatwiejsze przenoszenie się lub odporność na leczenie i szczepionki.

Szczepienia przeciwko COVID-19. Pytania i odpowiedzi

Dr Dzieciątkowski: nie będzie to szczepionka, po której odporność poszczepienna będzie trwała dożywotnioTVN24
wideo 2/18

Badaczy zaniepokoiła mutacja E484K, która - ich zdaniem - ma zdolność częściowego uniknięcia reakcji immunologicznej organizmu, a także terapii przeciwciałami monoklonalnymi.

Mutację E484K zaobserwowano - podaje CNN - w co najmniej 59 różnych liniach koronawirusa, co może oznaczać, że ewoluuje niezależnie w USA i na świecie.

"Wydaje się unikać presji przeciwciał"

Naukowcy prowadzący badania nad wariantem B.1.526 zaobserwowali, że wskaźnik wykrywalności nowego wariantu w ostatnich tygodniach rośnie i patogen ten może być wkrótce bardziej powszechny niż wariant brytyjski i południowoafrykański.

- Jednak nie mamy teraz wystarczających danych, aby to potwierdzić - przyznał doktor David Ho, dyrektor ośrodka badawczego AIDS im. Aarona Diamonda na Uniwersytecie Columbia.

Doniesienia te pojawiły się wkrótce po tym, jak media poinformowały o wynikach badań powadzonych niezależnie w Kalifornii. Stwierdzona tam odmiana koronawirusa zwana B.1.427 / B.1.429 zdaniem naukowców nie tylko rozprzestrzenia się szybciej niż wcześniejsze, ale także jest bardziej oporna na przeciwciała wytwarzane przez szczepionki na COVID-19 lub wcześniejszą infekcję.

Przedwczesne ustalenia?

Niektórzy eksperci i przedstawiciele władz krytykują ogłoszone ustalenia jako przedwczesne i podane na podstawie niedokończonych badań.

Miejski komisarz do spraw zdrowia w Nowym Jorku, doktor Dave Chokshi, którego cytuje stacja NBC, stwierdził, że nie ma dowodów, aby wariant zidentyfikowany przez nowojorskich badaczy przyczynił się do gwałtownego wzrostu liczby zakażeń koronawirusem. Jak argumentował, ich liczba - od skoku związanego ze świętami - wciąż się zmniejsza.

Autor:mjz//rzw

Źródło: PAP, CNN

Tagi:
Raporty: