We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o prowadzonej od poniedziałku serii rosyjskich ataków. Jak przekazał, Kijów nie otrzymał ostrzeżenia przed uderzeniem Moskwy. Potem szef MSZ Andrij Sybiha tłumaczył, że Kijów nadal otrzymuje dane wywiadowcze z USA, a brak ostrzeżenia był skutkiem zastosowania przez Rosję "specjalnego typu broni".
Pytany przez dziennikarzy o to, czy jego administracja wstrzymała przekazywanie danych wywiadowczych Ukrainie, Donald Trump zaprzeczył.
Trump: chcemy zakończyć wojnę
Pomagamy im i udostępniamy dane wywiadowcze - oświadczył prezydent USA podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem na wiec wyborczy na Alasce.
- Chcemy zakończyć wojnę, więc pracujemy z nimi (Ukrainą) i Rosją nad zakończeniem wojny - dodał. Trump ponownie ocenił, że obie strony chcą pokoju, ale nie wiedzą, jak go osiągnąć. Powtórzył też, że jest "dużo nienawiści" pomiędzy Zełenskim i Władimirem Putinem.
Amerykański przywódca był też pytany o porozumienie z Putinem w sprawie importu do USA i innych krajów łącznie 4,8 miliona ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Trump nie odpowiedział, czy środki uzyskane z transakcji pozwolą Rosji na zakup bomb. - To transakcja dotycząca oleju napędowego, nie dla nas. To trafi na światowy rynek. Nie jest to przeznaczone dla nas - powiedział.
Umowa Putina z Trumpem nie zatrzymała rosyjskich ataków
Porozumienie Trumpa i Putina oznacza zawieszenie amerykańskich sankcji na rosyjskiego diesla do kwietnia 2027 roku. Decyzja prezydenta USA jest związana z wysokimi cenami paliw, wywołanymi wojną w Iranie. Ich utrzymanie mogłoby mieć negatywny wpływ na wynik Republikanów w wyborach połówkowych. Te zaplanowane są na przyszły miesiąc.
W sobotę Trump skrytykował Zełenskiego za ataki na rosyjskie rafinerie. Przekonywał też, że prezydent Ukrainy miał wiele okazji do zakończenia wojny i ocenił, że to czas, by Ukraina "wybrała nowego prezydenta". Zełenski zaproponował 60-dniowy rozejm w zamian za zorganizowanie wyborów.
Trump ogłosił w niedzielę zawieszenie broni w obszarze energetyki. Moskwa nie zatrzymała ataków i jeszcze tego samego dnia uderzyła w elektrownię w Charkowie, a także w cele cywilne.