53-letni kierowca terenowego samochodu zginął w wypadku, do którego doszło w lesie w Polanie (Podkarpackie). Kierujący samochodem terenowym wypadł z drogi szutrowej i dachował.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę (29 marca) po godzinie 18, w lesie w miejscowości Polana w powiecie bieszczadzkim. Terenowy land rover wypadł tam z drogi leśnej. Jak wstępnie ustalili policjanci, 53-letni kierujący stracił panowanie nad pojazdem i dachował w rowie.
"Samochodem podróżowały trzy osoby - dwóch mężczyzn - mieszkańców powiatu krakowskiego oraz jedna kobieta - mieszkanka powiatu bielskiego. Kierowca zginął na miejscu. Pasażerowie - 50-latek oraz 35-latka, trafili do szpitali w Lesku i Ustrzykach Dolnych" - przekazała ustrzycka policja.
Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Lesku.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Autorka/Autor: ms/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Ustrzyki Dolne