Atak nożownika w klasztorze. Nowe informacje o rannych

Miejsce ataku nożownika na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Atak nożownika w klasztorze. Jedna osoba nie żyje
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Polak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
31-letni mężczyzna zaatakował pięć osób nożem kuchennym na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu w województwie podkarpackim. Wśród poszkodowanych są duchowni, jeden z nich nie żyje. Policja zatrzymała 31-letniego obywatela Ukrainy. Jeden z duchownych wrócił już do opactwa, pozostałe trzy osoby nadal są w szpitalu. Ta, która była w najcięższym stanie, przeszła dwa zabiegi. Jej stan jest ciężki, ale stabilny. Podejrzany nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Początkowo policja informowała o jednej ofierze śmiertelnej i czterech osobach rannych. O godzinie 13.30 Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzeszowie poinformowała na Facebooku o śmierci drugiej osoby, a następnie usunęła post i opublikowała sprostowanie. Według informacji służb, na ten moment wiadomo o jednej ofierze śmiertelnej. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zaapelowała na konferencji prasowej o niepowielanie niesprawdzonych informacji.

Miejsce ataku nożownika na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Miejsce ataku nożownika na terenie opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Źródło zdjęcia: PAP/Piotr Polak

Atak nożownika w klasztorze

Do ataku doszło w czwartek około godziny 9.30 na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. - Mężczyzna ranił nożem czterech mężczyzn i kobietę - powiedziała Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.

Wśród rannych są duchowni związani z Ośrodkiem Formacji Kultury Chrześcijańskiej. Jest też jedna kobieta.

- Na tę chwilę nie mamy takich informacji - powiedziała Anna Długosz, pytana o to, czy kobieta jest jedną z benedyktynek.

Atak nożownika w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu
Atak nożownika w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu
Źródło zdjęcia: GAZETA JAROSŁAWSKA

Jedna z osób przeszła operacje ratujące życie

Na miejscu zatrzymany został 31-letni obywatel Ukrainy. Z ustaleń wynika, że użył noża, który zabrał z kuchni opactwa.

W szpitalu zmarł jeden z księży. Jak po godzinie 18 poinformowała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, druga z osób, która została najciężej ranna, przeszła dwie operacje ratujące życie.

- Jej stan jest ciężki, ale stabilny - stwierdziła prokurator.

Ksiądz wrócił do opactwa

Jeden z księży opuścił już szpital i wrócił do opactwa. W szpitalu nadal przebywają trzy osoby. Podejrzany jeszcze nie usłyszał zarzutów. Jego motywy wciąż nie są znane. Pobrana została od niego krew do badań.

Sytuację komentował na X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: