Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Dyrekcja wiezienia i eksperci alarmowali - to groźny przestępca, nie ma szans na jego wyleczenie. Jednak na apele głusi byli biegli sądowi - nie zdążyli z własną opinią i doprowadzili do tego, że Henryk Z., seryjny morderca i gwałciciel wyszedł na wolność. My pytamy jak to możliwe, że po sprawie Mariusza Trynkiewicza nie zadziałała ustawa o groźnych przestępcach.