Syryjskich powstańców nazywała kryminalistami. W swoich relacjach opowiadała się po stronie reżimu Baszara Asada. I za to płaci teraz wysoką cenę. Ukraińska dziennikarka pracująca dla rosyjskich stacji telewizyjnych została porwana przez syryjskich powstańców. Za jej wolność porywacze żądają 50-ciu milionów dolarów. A społeczność międzynarodowa przypomina: Nawet jeśli jej relacje nie były rzetelne, to nadal jest ona dziennikarzem.