Premium

Głęboka wiara i LGBT+? Tak! Malta powinna być dla nas wzorem

Zdjęcie: Artur Widak/NurPhoto/Getty Images

Myślę, że wiara nie stoi na przeszkodzie ustanowieniu gwarancji praw człowieka i szacunku dla osób LGBTIQ - mówi adwokat Filip Rak. Wskazuje na jeden z najbardziej katolickich krajów w Europie - Maltę, która znalazła się najwyżej w rankingu ILGA Europe.

Filip Rak jest adwokatem, w latach 2021-2022 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zajmował się przeciwdziałaniem dyskryminacji osób LGBTIQ. W rozmowie z reporterką TVN24 Karoliną Wasilewską opowiada o prawach człowieka w kontekście sytuacji osób LGBTIQ. Jako wzór do naśladowania wskazuje Maltę - państwo głęboko religijne. - Na Malcie są odpowiednie regulacje: jest pełna ochrona przeciwko dyskryminacji, przeciwko przestępstwom z nienawiści, jest zakaz terapii konwersyjnej - podkreśla.

Karolina Wasilewska: czym, pana zdaniem, jest rodzina? 

Filip Rak: Warto przyjrzeć się faktom i sytuacji społecznej. Są rodziny odbiegające od modelu "matka, ojciec, dziecko/dzieci". I w takich rodzinach też jest miłość, przywiązanie i opieka. To mogą być różne sytuacje: samotni rodzice, dwie osoby tej samej płci, które wychowują wspólnie dziecko, więcej osób wychowujących dziecko. Rolą państwa jest włączenie do pojęcia rodziny wszystkich, którzy potrzebują opieki.

Statystyki pokazują, że nawet około 50 tysięcy dzieci wychowuje się w rodzinach LGBT+. A państwo zamyka na nie oczy. Z prawnego punktu widzenia jako rodzina są niewidzialni. Ich rodzice nie mają podstawowych praw na przykład do sformalizowania związku, co dałoby poczucie bezpieczeństwa nie tylko partnerom, ale całej rodzinie.

Widzi pan tu rolę dla Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania?

Tak - z tą sprawą do pełnomocniczki zwracał się między innymi Rzecznik Praw Obywatelskich. Korespondencja dotyczyła przede wszystkim Krajowego Programu Działań na Rzecz Równego Traktowania do 2030 roku. To niezwykle ważny dokument, opisujący politykę państwa na rzecz inkluzywności [przeciwieństwo wykluczenia - red.], równości społecznej i zapewnia możliwość włączenia wszystkich kategorii osób, które żyją w naszym społeczeństwie, a różnią się między sobą, w życie wspólnoty państwowej i zapewnienie zaspokojenia ich specyficznych potrzeb. 

Zaślepka materiału TVN24GO
"Ludzie z krwi i kości, nie ideologia"
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

W tym dokumencie prawie żadne istotne postulaty co do ochrony praw osób LGBTIQ nie są wzięte pod uwagę. Słowa "orientacja seksualna" padają w tym dokumencie wielokrotnie, jako jedne z zakazanych cech dyskryminacji, ale nie zawierają żadnych istotnych rozwiązań, które mogłyby poprawić sytuację osób LGBT+. 

O jakie postulaty chodzi?

To postulaty wielokrotnie zgłaszane przez organizacje pozarządowe, instytucje takie jak RPO, Parlament Europejski, Rada Europy czy inne instytucje zajmujące się prawami człowieka. Zacząłbym od sprawy bardzo istotnej - bezpieczeństwa osobistego i wprowadzenia ochrony prawno-karnej przed przestępstwami z nienawiści ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową i cechy płciowe.

Nie ma jej w Polsce?

Problem polega na tym, że polskie przepisy karne nie wymieniają osób LGBT+. Na przykład artykuł 256 Kodeksu karnego, który przewiduje karę za nawoływanie do nienawiści wyłącznie na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym i wyznaniowym. W związku z tym, że zwykłe zniesławienie jest ścigane z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego, to zawsze na osoby LGBT+, pokrzywdzone mową nienawiści, spada ciężar przeprowadzenia wszystkich dowodów i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności. Nikt tutaj nie przeprowadzi śledztwa z urzędu - ani prokuratura, ani policja. To samo, jeśli chodzi o naruszenie nietykalności cielesnej - jeśli dochodzi do niego na tle orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej, ściganie karne odbywa się w trybie prywatnego aktu oskarżenia. Inaczej jest, jeśli do tego samego czynu dochodzi z uwagi na rasę, pochodzenie narodowe czy wyznanie. Dopiero wtedy prokuratura i policja działają z urzędu.

Obecna pełnomocniczka rządu odpowiadała przecież RPO, że nie ma potrzeby rozszerzać tych zapisów o orientację seksualną czy tożsamość płciową.

To prawda. Rok temu właśnie tak odpowiedziała Rzecznikowi Praw Obywatelskich Anna Schmidt. Trzeba jednocześnie powiedzieć o statystykach, które pokazują, że liczba przestępstw z nienawiści ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową w ostatnich latach wzrosła.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo