Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej skontrolowali jedną z posesji w powiecie nowosolskim. W budynku gospodarczym działała tam nielegalna bimbrownia. Była aparatura, 800 litrów zacieru oraz 136 litrów alkoholu.
Jak poinformowała rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze, właściciel posesji przyznał się do nielegalnej produkcji alkoholu. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo do trzech lat więzienia.
Tego alkoholu lepiej nie pić
Ewa Markowicz przypomniała, że picie alkoholu niewiadomego pochodzenia jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Często jest on wytwarzany z alkoholu technicznego, który nie jest przeznaczony do spożycia przez ludzi lub produkowany w warunkach bez zachowania wymogów sanitarnych. - Do jego produkcji często są wykorzystywane różne środki chemiczne, co wielokrotnie potwierdzały nasze badania laboratoryjne - zaznaczyła rzeczniczka.
Zlikwidowali 253 miejsca produkcji
W 2025 roku w kraju funkcjonariusze KAS ustalili 253 miejsca produkcji, rozlewania i odkażania nielegalnego alkoholu, w których łącznie zajęli 22,7 tys. litrów wyrobów spirytusowych.
Sprzedaż nielegalnego alkoholu bez polskich znaków akcyzy jest przestępstwem skarbowym, za które grozi wysoka grzywna albo do pięciu lat więzienia lub obie te kary łącznie. Taka sama odpowiedzialność grozi za tzw. paserstwo akcyzowe.
Opracowała: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KAS