Niebezpieczna sytuacja w Lubiniu koło Gniezna (Wielkopolska). We wtorek o godzinie 13.46 służby otrzymały zgłoszenie dotyczące ciężarówki, która z nieznanych przyczyn zjechała z drogi krajowej nr 15.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wydziału ruchu drogowego wynika, że kierujący samochodem ciężarowym marki Scania, jadąc drogą krajową od strony Mogilna w kierunku Gniezna, zjechał z jezdni, przejechał przez ogólnodostępny plac zabaw, wjechał na prywatną posesję i zatrzymał się na garażu z drewnianą wiatą - poinformował Krzysztof Socha z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.
Był przytomny, nie mógł wyjść
Kierowca to 53-latek z województwa kujawsko-pomorskiego. Mężczyzna był uwięziony w pojeździe. Na miejscu pojawiło się sześć zastępów straży pożarnej.
- Kierowca był przytomny, ale drzwi do kabiny były zablokowane. Strażacy użyli łomu i otworzyli drzwi pasażera. Mężczyzna samodzielnie opuścił pojazd. Nie odniósł żadnych obrażeń, ale nie pamiętał momentu zdarzenia. Udzieliliśmy mu pierwszej pomocy - poinformował mł. bryg. Jarosław Łagutoczkin, oficer prasowy gnieźnieńskiej straży pożarnej.
Najprawdopodobniej zasłabł
Wiadomo, że mężczyzna był trzeźwy. Załoga ratownictwa medycznego zdecydowała o przewiezieniu 53-latka do szpitala na dalszą diagnostykę. Jak ustalili policjanci, najprawdopodobniej kierowca zasłabł i dlatego zjechał z drogi.
Na szczęście w chwili zdarzenia nie było nikogo ani na placu zabaw, ani na podwórku, na którym zatrzymała się ciężarówka. Zdarzenie zakwalifikowano jako kolizja.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Gniezno