Na łańcuchu, na polu kukurydzy. "Popcorn był wyziębiony i przerażony"

Popcorn jest już po operacji, ale to jeszczenie koniec leczenia
Popcorn powoli dochodzi do zdrowia
Źródło: FB - Fundacja Schronisko dla Zwierząt w Gaju

Popcorn cudem uniknął śmierci pod kołami kombajnu. Mały kundelek, którego ktoś uwięził na polu kukurydzy w gminie Brodnica (Wielkopolska), powoli dochodzi do zdrowia. Zwierzę miało odmę płucną, złamaną łapę i żebra. - Mamy nadzieję, że wyzdrowieje. Wtedy zaczniemy dla niego szukać nowego domu - mówią pracownicy Fundacji Schronisko dla Zwierząt w Gaju.

Popcorn to mały kundelek, którego ktoś uwięził na polu kukurydzy w pobliżu Grabianowa.

Bez jedzenia i picia z łańcuchem na szyi nie miał wielkich szans na przeżycie. Jakby tego było mało, na polu potrącił go kombajn. Kierowca od razu poprosił o pomoc Fundację Schronisko dla Zwierząt w Gaju.

- Pies był wyziębiony i przerażony. Na szczęście kierowca kombajnu zdążył w porę się zatrzymać i nie zostawił tego nieszczęśnika na pastwę losu - mówi Grzegorz Kałużny, behawiorysta z fundacji.

Zbierają na leczenie i szukają mu domu

Połamane żebra, złamana kość promieniowa, zniekształcenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa - to tylko niektóre z obrażeń jakich doznał Popcorn podczas wypadku.

Psiak od razu trafił do lecznicy. Po badaniach okazało się, że konieczna jest operacja stabilizacji kręgosłupa. - Pies jest już po zabiegu. Weterynarze są bardzo ostrożni, jeśli chodzi o rokowania. Mamy nadzieję, że Popcorn wróci do zdrowia. Na razie wiemy, że potrzebna będzie jeszcze jedna operacja - dodaje Kałużyński.

Fundacja na razie ma środki na leczenie swojego nowego podopiecznego. Co dalej?

- Jak tylko Popcorn wyzdrowieje, to będziemy szukać dla niego nowego domu - mówi Kałużyński.

Popcorn dużo przeszedł, ale dalej lgnie do ludzi
Popcorn dużo przeszedł, ale dalej lgnie do ludzi
Źródło: | FB - Fundacja Schronisko dla Zwierząt w Gaju

Ktoś go zostawił na pewną śmierć?

Sprawą psa zajmuje się też śremska policja, która pierwsze sygnały o zdarzeniu otrzymała od lokalnych dziennikarzy.

- Nasz dzielnicowy sprawdził miejscowości w pobliżu tego pola kukurydzy. Jeszcze tego samego dnia ustalił, że właścicielką psa jest 23-letnia kobieta - mówi nadkom. Ewa Kasińska z policji w Śremie.

Policjanci podejrzewają, że to właśnie 23-latka mogła zostawić psa na polu kukurydzy. - To nasze wstępne ustalenia. Jeszcze zbieramy materiał dowodowy. Na razie przesłuchaliśmy świadków zdarzenia - dodaje Kasińska.

Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi nawet do 3 lat więzienia.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa / Źródło: TVN24 Poznań

Czytaj także: