TVN24 | Pomorze

"Wsiadła, zaczęła krzyczeć, że ma skurcze porodowe". W taksówce na świat przyszła dziewczynka

TVN24 | Pomorze

Autor:
eŁKa/gp
Źródło:
TVN24 Szczecin
W taksówce na świat przyszła dziewczynka TVN24
wideo 2/9
TVN24W taksówce na świat przyszła dziewczynka

Podczas podróży do szpitala w szczecińskiej taksówce urodziła się dziewczynka. W asyście policji matka z dzieckiem przewiezione zostały do szpitala. - To było zwykłe wezwanie. Minutę po tym, jak ta pani wsiadła, zaczęła krzyczeć, że ma skurcze porodowe – opowiada taksówkarz.

Bogna Bartkiewicz, rzecznik prasowy szpitala na szczecińskich Pomorzanach, przekazała, że w piątek rano jedna z pacjentek placówki miała niespotykany poród. - Pani Natalia termin porodu miała na początek lipca, ale skurcze zaczęły się dziś rano – opowiadała w piątek Bartkiewicz.

Kobieta zadzwoniła po taksówkę. Musiała chwilę na nią poczekać. Gdy już wsiadła, skurcze zaczęły się szybko nasilać.

- To było zwykłe wezwanie. Pani zamówiła taksówkę z siostrą, przyszła w ciąży. Mieliśmy jechać do szpitala na Pomorzany – opowiada Jacek Mrówczyński, taksówkarz. - Dosłownie minutę po tym, jak ta pani wsiadła, zaczęła już krzyczeć, że ma skurcze porodowe, coraz bardziej się to wszystko rozwijało – dodaje.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Siostra, która siedziała obok niej, krzyczała cały czas

Taksówkarz zachował zimną krew i zadzwonił na numer alarmowy, prosząc o asystę policji w dojeździe do szpitala.

- Pani na 112 powiedziała, że takiej możliwości raczej nie ma. Mówię "dobra", jakoś sobie poradzę, nie ma problemu – opowiada mężczyzna.

Korki zaczęły się jednak robić coraz większe. Wtedy dostał telefon. - Ta pani ze 112 do mnie oddzwoniła i połączyła mnie z dyżurnym policji, który pytał się mnie, gdzie dokładnie jestem, w którym miejscu i szukał radiowozu, który mógłby mnie przeeskortować do szpitala – opowiada pan Jacek.

Kobiecie w pewnym momencie odeszły już wody, zaczęła rodzić.

- Siostra, która siedziała obok niej, krzyczała cały czas, była w takiej panice. Słyszałem: "rodzi, rodzi, już dziecko wychodzi". Popatrzyłem i faktycznie, ta dziewczynka leżała już na klatce piersiowej, zapłakała, więc byłem spokojniejszy. Za chwilę znowu zapłakała, więc te emocje największe opadły. Jakoś dojechaliśmy do tego szpitala na sygnałach – dodaje taksówkarz.

Podczas podróży do szpitala w szczecińskiej taksówce urodziła się dziewczynka19.06| Podczas podróży do szpitala w szczecińskiej taksówce urodziła się dziewczynka. W asyście policji matka z dzieckiem, przewiezione zostały do szpitala. Czują się dobrze.TVN24

Dziecko przyszło na świat w okolicy placu Kościuszki.

W szpitalu klinicznym nr 2 na Pomorzanach noworodkowi i mamie zrobiono badania. Dziecko waży trzy kilogramy i jest w dobrym stanie. Umieszczono je w cieplarce. Mama także czuje się dobrze i zastanawia się nad imieniem dla córki, bo jeszcze nie podjęła decyzji. Myślała, że jeszcze ma trochę czasu.

- Jestem dumny, chciałbym być ojcem chrzestnym – śmieje się pan Jacek.

Autor:eŁKa/gp

Źródło: TVN24 Szczecin

Źródło zdjęcia głównego: TVN24