Pomorze

Wycięli trzy hektary lasu, część była chroniona. Odpowiedzą przed sądem

Pomorze

Jest akt oskarżenia ws. wycinki drzew w Łebie (wideo archiwalne)
wideo 2/6

Na prywatnej działce w Łebie wykarczowali trzy hektary lasu. Jak się jednak okazało, zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, część tego terenu była chroniona. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Jerzemu R. i Marii V. Są oni podejrzani o spowodowanie zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Akt oskarżenia przeciwko 62-letniemu Jerzemu R. oraz 46-letniej Marii V. skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Słupsku.

Jak poinformował rzecznik, "w toku śledztwa ustalono, iż oskarżeni zlecili wycinkę drzew na własnych działkach położonych w pasie nadbrzeżnym w Łebie, mając na uwadze zmianę Ustawy o ochronie przyrody, zezwalającej na wycinanie drzew na prywatnych posesjach, jeżeli nie jest to związane z prowadzoną działalnością gospodarczą".

- Nie wzięli jednak pod uwagę zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego, z których wynikało, że na terenie ich działek znajdują się tereny leśne oraz siedliska przyrodnicze flory i fauny, będące pod ochroną - wytłumaczył Jacek Korycki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Oskarżeni nie przyznali się do winy. Twierdzą, że nie wiedzieli o cennych okazach na terenie działek.

Zniszczono objęte ochroną rośliny, siedliska owadów i ptaków

Z informacji przekazanych w marcu przez Prokuraturę Krajową wynika, że na skutek działań oskarżonych doszło do zniszczenia lasu bażynowego, roślin objętych częściową albo całkowitą ochroną przyrodniczą, w tym: bażyny czarnej, rokietnika pospolitego, gajnika lśniącego, widłoząbu Bergera, paprotki zwyczajnej, tujowca tamaryszkowatego czy borówki brusznicy. Zniszczone zostały także okresowe siedliska owadów i ptaków podlegających ścisłej ochronie przyrodniczej, m.in. dzięcioła dużego czy pliszki żółtej.

Do wycinki lasu na prywatnych działkach o łącznej powierzchni około 3 hektarów w Łebie doszło na początku marca 2017 roku. Śledztwo zostało wszczęte w kierunku spowodowania zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach. W miejscach, gdzie doszło do wycinki, znajdowały się stanowiska roślin, które podlegają ochronie. Las został wykarczowany w czasie, gdy obowiązywały zliberalizowane przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych działkach.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: MAK/gp / Źródło: TVN24/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości