Polska

"Wylatujemy, za chwilę nie wylatujemy" Bałagan po OLT Express

Polska

Z lotniska w Gdańsku odleciał rano tylko jeden samolot OTL Express
TVN24 GdańskOLT Express zawiesza swoje loty

Linie OLT Express likwidują połączenia i zapewniają w komunikacie wysłanym do mediów, że będą zwracać pieniądze za bilety na odwołanych trasach. Linie zawiesiły wczoraj wieczorem działalność a konsekwencje tego od wczesnych godzin rannych odczuwali pasażerowie. Wprawdzie z lotniska w Gdańsku wyleciał rano jeden samolot linii do Warszawy, ale pozostali pasażerowie byli odsyłani z kwitkiem. Urząd Lotnictwa Cywilnego zawiesił firmie koncesję.

Po porannym zamieszaniu z brakiem informacji dotyczącym zawieszonych lotów biuro prasowe OLT Express wydało oświadczenie. "Linie OLT Express pragną podkreślić, że będą dokonywać zwrotów pieniędzy Pasażerom za bilety na odwołane rejsy regularne zakupione za pośrednictwem www. oltexpress.com. lub OLT Express Call Center" - czytamy w komunikacie przesłanym do mediów. OLT przeprasza też pasażarów za niedogodności, na które zostali narażeni w wyniku odwołania rejsów i zapewnia, że sukcesywnie informuje pasażerów o odwołanych lotach. Jednak od rana wiele osób o tym, że loty są odwołane dowiadywało się dopiero na lotnisku.

Regularne loty odwołane

Tylko jeden samolot linii OLT Express odleciał rano z Gdańska. Poleciał do Warszawy. Pozostałych kilkanaście lotów OLT z lotniska w tym mieście zostało odwołanych. Jak informował reporter TVN24 Maciej Cnota, na lotnisku im. Lecha Wałęsy pozostało kilku pasażerów, którzy mieli lecieć odwołanym samolotem do Wrocławia.

Z Warszawy żaden samolot nie odleciał
Z Warszawy żaden samolot nie odleciałTVN 24

Z Warszawy żaden samolot nie odleciał

Z kolei z warszawskiego lotniska Okęcie od rana nie odleciał żaden samolot. Wszystkie loty zostały odwołane. Informacje o odwołanych lotach znaleźć można tylko na tablicach informacyjnych lotniska. Linie lotnicze OLT Express nie miały żadnego przedstawiciela na lotnisku Okęcie, a obsługa lotniska niewiele może zdenerwowanym pasażerom pomóc, bo sama nie ma za wiele informacji.

Opóźnienia i brak informacji

Pasażerowie OLT Express nie uniknęli problemów w związku z działaniem firmy
Pasażerowie OLT Express nie uniknęli problemów w związku z działaniem firmytvn24

Wczoraj w nocy pasażerowie, którzy mieli lecieć z Warszawy do Poznania, wystartowali z prawie pięciogodzinnym opóźnieniem. - Najpierw zniknęła załoga samolotu, potem była informacja, że samolot nie będzie dotankowany i tak naprawdę po północy z nadzieją czekaliśmy że ruszymy. Dopiero kiedy była już ta rzeczywista odprawa i meldowanie się na pokładzie, wiedzieliśmy że polecimy. Mniej więcej do 1.30 czekaliśmy aż wejdziemy na pokład - opowiadał reporterowi TVN24 jeden z pasażerów.

Pasażerowie skarżyli się również na brak jakichkolwiek informacji, a jeśli już jakieś komunikaty do nich docierały, to było sprzeczne. - Wylatujemy, nie wylatujemy, za chwileczkę znowu wylatujemy, nie wylatujemy, idziemy odebrać bagaż, wysyłamy z powrotem, że jednak lecimy. Tragedia - skarżył się kolejny pasażer.

Pasażerowie OLT utknęli w Krakowie
Pasażerowie OLT utknęli w Krakowietvn24

O tym, że nie polecą dowiedzieli się po odprawie

W Krakowie informacja o tym, że linie OLT Express odwołały loty, dotarła do pasażerów na lotnisku. Klienci, którzy mieli lecieć do Szczecina i Poznania o tym, że nie polecą, dowiedzieli się już po odprawie i po nadaniu bagażu, również pasażerowie którzy mieli lecieć z Krakowa do Gdańska dowiedzieli się o tym, że nie polecą już na lotnisku. Odwołanie lotów przez OLT zaskoczyło też pracowników krakowskiego lotniska, którzy mieli utrudniony kontakt z przedstawicielami zawieszonych linii lotniczych. Jak powiedziała Urszula Podraza, rzecznik prasowy krakowskiego lotniska w Balicach, część pasażerów może skorzystać z oferty linii lotniczych Eurolot, która lata z Krakowa na niektórych trasach OLT Express.

O tym, że nie polecą dowiedzieli się po odprawie
O tym, że nie polecą dowiedzieli się po odprawietvn24

Zawieszona działalność OLT Express

Pojawiające się od kilku dni spekulacje na temat problemów finansowych spółki potwierdziły się w środę. Przewoźnik na sierpień zapowiedział zawieszenie części nierentownych rejsów. Dzień później, na stronie internetowej, spółka poinformowała o natychmiastowym wstrzymaniu wszystkich regularnych rejsów oraz dystrybucji biletów. Jednocześnie zapewniła klientów o możliwości zwrotu poniesionych kosztów za odwołane rejsy. Według nieoficjalnych informacji, spółka zalega m.in. z należnościami za paliwo oraz opłaty lotniskowe. Działający od kwietnia tego roku przewoźnik planował jesienią uruchomić połączenia europejskie.

Autor: km/fac / Źródło: tvn24.pl

Raporty:
Pozostałe wiadomości