Waldemar Żurek o Karolu Nawrockim: dobrze byłoby, żeby trochę zszedł na ziemię

Waldemar Żurek
Żurek o Nawrockim: dobrze byłoby, żeby trochę zszedł na ziemię
Źródło wideo: Radio Zet
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W bejsbolach to prezydent ma duże doświadczenie. Wiemy o jego zamiłowaniach do różnych kibicowskich ustawek i bokserskich wyczynów - mówił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w Radiu Zet. Odpowiedział tak na pytanie o wypowiedzi współpracowników Karola Nawrockiego dotyczące działań w Trybunale Konstytucyjnym.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny został zapytany w piątek w Radiu Zet, "czy policja powinna wejść do Trybunału Konstytucyjnego i wyprowadzić prezesa" Bogdana Święczkowskiego.

- Jeżeli będzie łamał prawo, tak - odparł Waldemar Żurek. Dopytywany, podkreślił, że policji "nikt nie musi wprowadzać", gdyż ona "reaguje zawsze tam, gdzie jest naruszane prawo".

Na pytanie, kto może zawiadomić policję, że w sprawie TK jest łamane prawo, minister odpowiedział, że "takie zawiadomienia już wpłynęły do prokuratury". Przypomniał też, że "był taki moment, kiedy sędziowie mówią: nie chce się nas wpuszczać". - Przyjechała policja, prokurator. Udokumentowano wszystkie te czynności i odstąpiono, gdyż te osoby, które zawiadomiły, uznały, że to wystarczy na tym etapie działania - dodał.

- Ale słyszymy, że kolejne etapy mogą być bardziej siłowe, na co ludzie prezydenta mówią: jeśli tak się stanie, to będzie państwo łomiarzy, a nie państwo demokratyczne. Że łomem i bejsbolem Donald Tusk chce prowadzić działania w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział prowadzący rozmowę Marcin Zaborski.

- Myślę, że w bejsbolach to prezydent ma duże doświadczenie. Wiemy o jego zamiłowaniach do różnych kibicowskich ustawek i do różnych bokserskich wyczynów. Dobrze byłoby, żeby trochę zszedł na ziemię - ocenił. 

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek
Źródło zdjęcia: Leszek Szymański/PAP

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny zaznaczył, że "państwo musi reagować tam, gdzie jest łamane prawo". - Mamy zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które mówi, że rząd musi zrobić wszystko, żeby legalnie wybranych sędziów dopuścić do orzekania - zaznaczył. 

Dodał, że mamy polską konstytucję, w której czytamy, że Sejm dokonuje wyboru sędziów TK. - To się stało - podkreślił. - I mamy łamanie prawa przez kancelarię prezydenta - ocenił minister. 

Sprawa niedopuszczenia sędziów TK. Żurek o ruchach prokuratury

Żurek został zapytany, czy w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Anny Korwin-Piotrowskiej, zarzuty może usłyszeć Święczkowski.

- Toczy się postępowanie karne, ja nie chcę przesądzać, dlatego że jest zespół śledczy, który już bardzo intensywnie działa. Myślę, że w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać jakichś ruchów ze strony prokuratury - odpowiedział Żurek.

Podkreślił, że postępowanie to jest na "bardzo intensywnym etapie" i dotyczy zarówno działań kancelarii prezydenta, jak i "działań pana Święczkowskiego i jego ludzi". Jednocześnie poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie wskazał jeszcze terminu przesłuchania go w charakterze świadka w tym śledztwie, o co wnosiła na początku września prokuratura.

Żurek dopytywany o stanowisko Święczkowskiego, który ma twierdzić, że "nie można go odwołać ze stanowiska prezesa TK" i że "nawet gdyby był aresztowany, nie traci funkcji", ocenił, że Święczkowski "jest bajkopisarzem" i on "może takie populistyczne wypowiedzi formułować". Minister sprawiedliwości mówił, że "jeżeli prokuratura będzie działać, to wtedy wskaże podstawę prawną". - Ja z państwem [z mediami - red.] się spotkam i będziemy odczytywać przepisy i mówić, na jakiej podstawie konstytucyjnej, ustawowej Bogdan Święczkowski może przestać pełnić swoje obowiązki - zapowiedział.

Źródło: Radio Zet, PAP
Czytaj także: