Polska

VIP-y dopinają cywilne skrzydła

Polska

Flota LOT w służbie państwu
TVN24Flota LOT w służbie państwu

Do czasu rozpisania przetargu na nowe samoloty dla VIP-ów kancelarie premiera, prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu będą korzystać z maszyn wynajętych od LOT. Narodowy przewoźnik udostępnił najważniejszym osobom w państwie dwa Embraery 175 ze swojej floty a wozić ich będą piloci LOT-u.

Jak mówi jeden z pierwszych w Polsce pilotów Embraera 175 Andrzej Śnieg, jest to jeden z najnowocześniejszych samolotów na świecie.

Maszyna ma średni zasięg, a więc doleci do każdego miejsca w Europie, ale za Ocean potrzebowała będzie co najmniej jednego międzylądowania, aby uzupełnić paliwo. Czyli tak jak Tupolew, który lot do Waszyngtonu wykonywał z przystankiem w natowskiej bazie Keflavik na Islandii.

Zmiany kosmetyczne....

Jak mówią eksperci, transformacja wersji cywilnej w "vipowską" będzie prosta. Przemalowanie z biało-niebieskich barw LOT-u w biało-czerwone państwowe. Po drugie przemeblowanie w środku, tak, aby VIP- y miały gdzie spokojnie pracować.

- Jest to kwestia aranżacji, podobnie jak aranżacja mieszkania. Jeśli rząd sobie zażyczy samolot w wersji bardzo komfortowej, to można zorganizować tam też salon - mówi Andrzej Śnieg. - Poza tym maszynie nadaje się status "HEAD", czyli wiadomo będzie, że leci nim głowa państwa i on uzyskuje pierwszeństwo przy startach, lądowaniach i różnych operacjach lotniczych - dodaje Bartosz Głowacki ze "Skrzydlatej Polski".

To jednak kosmetyka. Rewolucją będzie to, że za sterami maszyn, wożących najważniejszych polskich urzędników będą siedzieć piloci cywilni. Do tej pory, Tupolewami czy Jakami latali wyłącznie piloci wojskowi. - Piloci LOT-u są bardzo doświadczeni. Po drugie znają te samoloty i mają uprawnienia. Piloci wojskowi dopiero musieliby je zdobywać - tłumaczy kpt. Dariusz Sobczyński, pilot Boeinga 737. A w LOT jest 180 załóg, które mogą latać tym maszynami.

... i materiał na problemy?

Są też jednak poważniejsze zmiany. Embraery nie będą latać do punktów zapalnych. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to polecą na lokalne lotnisko cywilne, a dalej delegacja narodowa poleci wojską CASĄ. Mogą ją będą pilotować także piloci Embraera. - Wszyscy z nas latali wcześniej w innych rodzajach lotnictwa, w tym w wojskowym. Latanie tego typu nie jest tu nikomu obce - uspokaja Andrzej Śnieg.

Umiejętności pilotów to jedno, ale istotne jest też wyposażenie lotniska. Embraer jest przeznaczony do startów i lądowań na najbardziej nowoczesnych lotnisk świata. - Gdybyśmy mieli do czynienia z przypadkiem takim, jak w Smoleńsku, to mogłoby się okazać, że Embraer sobie nie poradzi, z powodu zbyt ubogiego wyposażenia lotniska - ostrzega Bartosz Głowacki.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości