Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które zebrało się w sprawie przyjęcia nowego regulaminu TK nie podjęło żadnej uchwały - poinformował Trybunał Konstytucyjny. Troje sędziów nie wzięło udziału w obradach. Będą one kontynuowane w przyszłym tygodniu.
Trybunał Konstytucyjny poinformował w komunikacie, że "od udziału w pracach Zgromadzenia Ogólnego zdecydowali się powstrzymać sędzia Julia Przyłębska oraz sędzia Zbigniew Jędrzejewski".
Z kolei sędzia Piotr Pszczółkowski poinformował, że do 13 listopada przebywa na zwolnieniu lekarskim.
TK przekazał, że w czasie obrad sędziowie przeanalizowali szereg kwestii związanych z pilną potrzebą przyjęcia regulaminu Trybunału. Dodał, że wskazano m.in. na konieczność wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 listopada br.
Zgromadzenie nie podjęło żadnej uchwały. Obrady mają być kontynuowane 15 listopada.
Zgromadzenie Ogólne sędziów zebrało się po południu
Warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów. Obecnie w TK orzeka dziewięcioro sędziów wybranych przez Sejmy poprzednich kadencji (Leon Kieres, Andrzej Wróbel, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Marek Zubik, Piotr Tuleja, Stanisław Rymar, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Stanisław Biernat i Andrzej Rzepliński) oraz troje wybranych przez obecny Sejm (Julia Przyłębska, Piotr Pszczółkowski i Zbigniew Jędrzejewski).
Do udziału w ZO i do orzekania w TK Andrzej Rzepliński nie dopuszcza trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu ub.r. (Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha), bo uznaje, że miejsca te są zajęte przez prawidłowo wybranych w poprzedniej kadencji sędziów Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta.
Wyrok TK
W poniedziałek pięcioosobowy skład TK uznał, że przepisy ustawy o TK z 22 lipca o wyłanianiu kandydatów na prezesa TK są zgodne z konstytucją. Zarazem wskazał, że kandydaci przedstawieni prezydentowi RP muszą się cieszyć poparciem większości ZO. Za zgodne z konstytucją uznano dwa zaskarżone zapisy - o tym, że ZO przedstawia prezydentowi trzech kandydatów na prezesa i wiceprezesa TK oraz że sędzia ma tylko jeden głos i może głosować tylko na jednego kandydata - ten drugi zapis "rozumiany jako nieodnoszący się do podjęcia przez ZO uchwały w sprawie przedstawienia prezydentowi RP nazwisk kandydatów na prezesa i wiceprezesa".Sędzia Stanisław Rymar w uzasadnieniu tego wyroku opisał, jak ma wyglądać zgodna z konstytucją procedura wyłaniania kandydatów. W pierwszym etapie ZO wskazuje kandydatów, którzy uzyskali największą liczbę głosów - założenie, że każdy sędzia ma tylko jeden głos, nie pozwala wyłonić kandydatów, którzy cieszyliby się poparciem większości TK.
Drugim etapem jest uchwała ZO, w której kandydaci mający poparcie ZO, są przedstawiani prezydentowi RP. - Za kandydatów w konstytucyjnym rozumieniu Trybunał uznał wyłącznie tych kandydatów, którzy uzyskali poparcie większości głosujących sędziów. Tylko tacy kandydaci mogą bowiem zostać uznani za popieranych przez ZO - uznał TK. Według Rymara ZO będzie związane tym orzeczeniem i doprecyzuje w nowym regulaminie TK szczegóły całej procedury.
Konieczny nowy regulamin
Konieczność przyjęcia nowego Regulaminu wynika z ustawy z 22 lipca, która zmieniła m.in. zapisy o wyłanianiu kandydatów. 19 października ZO po burzliwym posiedzeniu nie zakończyło prac nad nowym regulaminem (warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów). Do udziału w ZO Rzepliński nie dopuszcza trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu ub.r. Uznają oni to za łamanie prawa (katowicka prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie). Rzepliński powołuje się na wyrok TK z grudnia ub.r., z którego ma wynikać, że ich miejsca są zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku ub.r. przez poprzedni Sejm na podstawie ustawy uznanej przez TK za zgodną z konstytucją.
9-letnia kadencja Andrzeja Rzeplińskiego w TK kończy się 19 grudnia.Zgłoszony 26 października przez PiS projekt ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK - nad którym pracuje Sejm - nie precyzuje liczby kandydatów na prezesa. Według projektu, ZO ma przedstawiać prezydentowi wszystkich kandydatów, którzy otrzymali co najmniej 5 głosów. ZO miałoby na ich wybór miesiąc od końca kadencji prezesa. Projekt zakłada też, że po końcu kadencji prezesa - do wyboru nowego - TK pokieruje sędzia o najdłuższym łącznym stażu: w TK, sądach powszechnych i administracji. Projekt stanowi, że ZO tworzą sędziowie, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta - co oznacza udział w ZO Muszyńskiego, Morawskiego i Ciocha.We wrześniu Rzepliński mówił, że poparciem ZO "dysponuje ten, kto ma ciut ponad połowę głosów, czyli osiem. Tak więc każdy z kandydatów, czy będzie jeden, dwóch, czy trzech, musi mieć poparcie przynajmniej ośmiu sędziów". Pytany, ilu kandydatów trzeba przedstawić prezydentowi, Rzepliński odparł: "Ja zakładam, że optymalną liczbą, najpoważniejszą, jest dwóch". - Zadecyduje regulamin (TK - red.), którego jeszcze nie ma - dodał.
Autor: js/kk / Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: tvn24