Polska

Super Express nie musi przepraszać Mirosława G.

Polska

TVN24Mirosław G. nie doczeka się przeprosin od gazety, która nazwała go zabójcą

Wydawca Super Expresu nie musi przepraszać kardiochirurga Mirosława G. za artykuł "Doskonały lekarz bezwzględnym zabójcą?". Lekarz nie dostanie także pół miliona złotych zadośćuczynienia, mimo że sąd stwierdził, że jego dobra osobiste zostały naruszone.

Jak podkreślił sąd w uzasadnieniu wyroku, chociaż tekst zamieszczony w Super Expresie narusza dobra osobiste G., to był on pisany w oparciu o konferencję prasową ówczesnego prokuratora generalnego, a dziennikarze nie mieli możliwości weryfikacji podanych informacji.

Artykuł po konferencji Ziobry Proces, który G. wytoczył gazecie, dotyczył publikacji z 15 lutego 2007 r. Ukazała się po tym, gdy zatrzymano kardiochirurga, a ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i szef CBA Mariusz Kamiński na konferencji prasowej poinformowali o zarzutach wobec niego. Padły wtedy słowa: - Ten pan nigdy nikogo już nie zabije.

Tekst narusza dobre imię kardiochirurga, ale dziennikarze opierali się na słowach ówczesnego ministra sprawiedliwości.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24