Przyspieszone kursy oficerskie w BOR odbyły się 14-25 maja i 24 września - 5 października - dowiaduje się "GW" ze źródeł w MSWiA. Od tych dni odliczyć trzeba weekendy. Po cztery dni kursów zabrały zajęcia wychowania fizycznego. Kursy zakończył egzamin na pierwszy stopień oficerski - podporucznika.
- Nie wiem, jaka jest przyczyna, dla której przeszkolenie trwało tak krótko. Badam to. Była to decyzja poprzedniego kierownictwa - mówi obecny szef BOR gen. Marian Janicki.
Wcześniej w BOR podoficerowie bez wyższego wykształcenia, by awansować na oficerów, przechodzili trzyletnie szkolenie. Osoby po studiach zatrudniane w biurze szkolono pół roku, w nadzwyczajnych przypadkach (lekarze, prawnicy) - trzy miesiące.
Po opisywanych przyspieszonych kursach awansowano osoby zatrudnione we wszystkich pionach BOR. Największą grupę - 13 osób - stanowią podoficerowie z ochrony prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Awansowali ze stopni chorążych i sierżantów. Oficerami zostało też pięciu kierowców - awans z plutonowego lub sierżanta.
Biuro Ochrony Rządu podlega MSWiA. Jest liczącą ok. 2200 funkcjonariuszy elitarną służbą specjalną, która zajmuje się ochroną VIP-ów, budynków rządowych i obiektów dyplomatycznych.
To kolejny ujawniony przypadek nadzwyczajnego trybu awansowania na stopnie oficerskie w służbach specjalnych. Wcześniej "Dziennik" informował, że kontrola przeprowadzona w SKW wykazała, że w kierowanej przez Antoniego Macierewicza służbie awanse oficerskie dostawali ludzie po 17 dniach szkolenia.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Źródło zdjęcia głównego: TVN24