Spór wokół SAFE. Szef MSWiA o "retorycznej zdradzie narodowej"

Marcin Kierwiński
Kierwiński o sporze wokół SAFE. "To jest coś nie do pomyślenia"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
To, że polscy politycy mogą robić rzeczy, które są przeciwko Polakom, to jest coś nie do pomyślenia - powiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński, komentując dyskusję wokół ustawy dotyczącej programu SAFE. W ostrych słowach ocenił krytykę programu ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

W czasie briefingu prasowego w Opolu Marcin Kierwiński był pytany, czy "PiS znowu mówi językiem Antoniego Macierewicza", którego zdaniem - jak wspomniała jedna z dziennikarek - wdrożenie w Polsce programu SAFE jest oddaniem suwerenności Niemcom.

W odpowiedzi minister spraw wewnętrznych i administracji ocenił, że politycy PiS "wprost zagrażają polskiemu bezpieczeństwu". - Myślę, że oni zachowują się tak, jakby nie widzieli tego, jakie zagrożenie jest na Wschodzie - mówił.

Zaznaczył też, że "ciężko się to komentuje, bo ktoś taki jak Macierewicz był ministrem obrony narodowej, więc chociażby z tego tytułu powinien mieć w sobie jakąś elementarną odpowiedzialność". - To, że polscy politycy mogą robić rzeczy, które są przeciwko Polakom i przeciwko polskiemu bezpieczeństwu, to jest coś nie do pomyślenia - dodał Kierwiński.

Szef MSWiA stwierdził też - komentując trwającą dyskusję polityków tego ugrupowania wokół SAFE - iż "nigdy nie spodziewał się, że oni tak wprost wystąpią przeciwko polskiemu bezpieczeństwu". - To jest coś, co się ociera o taką retoryczną zdradę narodową (...). Przecież to jest takie zasiewanie w polskim społeczeństwie niechęci do naszych partnerów i do państw, które z nami współpracują - ocenił.

- To jest tak naprawdę podkopywanie zbiorowego bezpieczeństwa i za to oni się naprawdę będą smażyć w piekle - dodał.

Ustawa o SAFE wróci do Sejmu

Senat przyjął w czwartek z poprawkami ustawę wdrażającą w Polsce unijny program SAFE. Zakłada ona stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za którego pośrednictwem rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE. Teraz ustawa wróci do Sejmu, a stamtąd trafi do prezydenta.

W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 miliarda euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego produkowanego w Europie. Według deklaracji rządu, ponad 80 procent pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.

>> Potężne pieniądze trafią do Polski. Na co je wydamy? <<

Źródło: TVN24, PAP
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn/akr
Czytaj także: