Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowali jego ciało śmigłowcem do Zakopanego.
Jak powiedział ratownik TOPR Marcin Józefowicz turysta spadł ze szlaku na skutek poślizgnięcia się na śniegu w górnej części Świnicy. Dodatkowo mężczyzna poruszał się po górach bez sprzętu zimowego – raków i czekana.
- Przyczyną dzisiejszego wypadku były zimowe warunki, brak odpowiedniego sprzętu i załamanie pogody. Wydaje mi się, że to miało znaczenie, bo wtedy zaczyna się pośpiech. To w połączeniu z trudnym terenem spowodowało wypadek - ocenił Józefowicz.
Na szlakach nadal niebezpiecznie
Jak podkreśla ratownik, pomimo wiosny i tego, że zagrożenie lawinowe w Tatrach zmalało do pierwszego stopnia, w górach wciąż jest niebezpiecznie. Na północnych stokach i w żlebach leży jeszcze dużo śniegu. Śnieg w godzinach rannych jest twardy i zmrożony, w ciągu dnia robi się mokry i grząski. Dodatkowym zagrożeniem są burze.
Źródło: PAP