Polska

"Nikt przy zdrowych zmysłach nie powołałby takiej osoby na szefa KNF"

Polska

Ryszard Petru o rozmowie byłego szefa KNF z Leszkiem Czarneckim
tvn24Ryszard Petru o KNF i Marku Chrzanowskim

- Ewidentnie z tej taśmy wynika, że to była propozycja korupcyjna ze strony pana Chrzanowskiego - mówił w "Kropce nad i" Ryszard Petru (Teraz!), komentując sytuację związaną z "propozycją korupcyjną", jaką były już szef KNF Marek Chrzanowski miał złożyć właścicielowi Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu. Petru ocenił również wykształcenie Marka Chrzanowskiego i jego kompetencje. - Nikt przy zdrowych zmysłach nie powołałby takiej osoby na szefa KNF - stwierdził.

"Gazeta Wyborcza" 13 listopada opublikowała artykuł pod tytułem "40 milionów i nie będzie kłopotów". Jego tematem jest rozmowa, w której w marcu tego roku były już przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski miał zaoferować układ właścicielowi Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu. Ten ostatni twierdził, że w zamian za przychylność szef KNF oczekiwał zatrudnienia wskazanego prawnika z wynagrodzeniem w wysokości około 40 milionów złotych. Podczas rozmowy pada również nazwisko Zdzisława Sokala, przedstawiciela prezydenta w KNF i prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Czarnecki w ubiegłym tygodniu złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marka Chrzanowskiego. W poniedziałek był w tej sprawie przesłuchiwany w prokuraturze w Katowicach.

Sytuację związaną z Komisją Nadzoru Finansowego komentował w poniedziałek w "Kropce nad i" Ryszard Petru, lider partii Teraz!.

- Ewidentnie z tej taśmy wynika, że to była propozycja korupcyjna ze strony pana Chrzanowskiego - ocenił Petru.

- Nie słyszałem o takim urzędzie państwowym na poziomie nadzoru finansowego, w którym na początku właściciela banku informuje się, że są zainstalowane szumidła, czyli sprzęt, który uniemożliwia nagrywanie - komentował, odnosząc się do fragmentów nagrań, na których Marek Chrzanowski informuje Czarneckiego, że w gabinecie, w którym prowadzili rozmowę, są urządzenia zagłuszające.

Petru przyznał, że dziwi go relacja Marka Chrzanowskiego z prezesem NBP, Adamem Glapińskim. - Dziwi mnie hasło patriotyzm. Co to ma wspólnego z profesjonalizmem i rzetelnością? - dopytywał.

Petru odniósł się także do kontrowersji wokół wykształcenia Marka Chrzanowskiego. Poniedziałkowa "Rzeczpospolita" informuje, że pracy habilitacyjnej byłego szefa KNF zarzucano plagiat.

- Nie mam wiedzy na ten temat, natomiast jego wykształcenie nie ma nic wspólnego z nadzorem finansowym - przekonywał. - On zajmował się finansami publicznymi i polityką regionalną (...) Nikt przy zdrowych zmysłach nie powołałby takiej osoby na szefa Komisji Nadzoru Finansowego - dodał.

Petru stwierdził również, że "ekipa PiS- owska nie ma świadomości, co zrobiła tą akcją dla systemu bankowego w Polsce".

Ryszard Petru o kompetencjach Marka Chrzanowskiego
Ryszard Petru o kompetencjach Marka Chrzanowskiegotvn24

"Wygląda to na większą aferę"

Lider Teraz! zwrócił również uwagę na szerszy kontekst przytaczanych zdarzeń. - To wygląda na większą aferę, w którą być może zamieszany jest (ówczesny-red.) wicepremier Morawiecki. Na pewno coś jest na rzeczy z panem Glapińskim, który broni pana Chrzanowskiego i to jest olbrzymia afera PiS-u - przyznał.

Petru dopytywany był także o ocenę działań prokuratury i o to, czy jego zdaniem do rozwiązania sprawy potrzebne jest stworzenie komisji śledczej. Przyznał, że jego zdaniem CBA, które 13 listopada weszło do siedziby KNF, powinno być obecne także w NBP, ponieważ bezpośrednio po nagranej rozmowie Marek Chrzanowski i Leszek Czarnecki udali się do siedziby Narodowego Banku Polskiego, aby spotkać się z jego szefem, Adamem Glapińskim.

- Prokuratura będzie sprawdzać wyłącznie wątek tej rozmowy, w tym gabinecie, z tymi szumidłami, które nie zadziałały, natomiast jest cała masa innych wątków - ocenił. - To pokazuje, że państwo PiS jest skorumpowane, nie myśli o gospodarce, to są partacze, bo nie mają świadomości jak bardzo uderzają w system bankowy - stwierdził.

Petru odniósł się również do kwestii potencjalnego zatrudnienia radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka w banku Leszka Czarneckiego.

- To jest pytanie dlaczego organy państwa nie sprawdziły tego pana (...) - Jeżeli polskie służby są w stanie o 6 rano wyciągać następnego dnia z łóżka osoby, które założyły koszulkę z napisem "Konstytucja", to pytanie gdzie jest polskie państwo, które tego pana Grzegorza Kowalczyka, jak rozumiem, dotychczas nie sprawdziło - zastanawiał się Petru.

Zobacz cały program

Autor: mjz/tr / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości