"Myślę o nich z dużą nadzieją, że trafiły do miejsc, w których otrzymają pomoc"

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
js,
mjz
/kg,
now
Źródło:
TVN24
Psycholog: psychiatria dziecięca jest w katastrofalnym stanieTVN24
wideo 2/5
TVN24Psycholog: psychiatria dziecięca jest w katastroficznym stanie

Mamy kłopot z tym, żeby zobaczyć, że nasze dzieci potrzebują pomocy, że coś się z nimi dzieje - mówiła w TVN24 Marta Żysko-Pałuba, psycholog dziecięcy z Pracowni Psychologicznej Nintu, odnosząc się do sytuacji psychiatrii dziecięcej w Polsce. - Pokładam dużą nadzieję, że młode osoby będą mogły mieć jak najmniej ograniczony dostęp do pomocy psychologicznej - mówiła Paula Włodarczyk z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Psycholog dziecięcy z Pracowni Psychologicznej Nintu Marta Żysko-Pałuba mówiła w czwartek we "Wstajesz i wiesz" w TVN24, że "temat psychiatrii dziecięcej aktualnie jest w katastrofalnym stanie, a bardzo przybywa młodych ludzi, którzy cierpią, wpadają w depresję, mają obniżony nastrój, mają myśli samobójcze, czują się bezradni, beznadziejnie, bez sensu, nie widzą tego sensu, nie ufają światu dorosłych, uważają, że są nieważni, nikt się z nimi nie liczy".

ZOBACZ REPORTAŻ DARII GÓRKI Z "CZARNO NA BIAŁYM" O PROBLEMACH PSYCHIATRII DZIECIĘCEJ W TVN24 GO

- Naprawdę w gabinetach psychologów tych młodych ludzi jest pełno. Wielu psychologów rozkłada ręce, bo powinno odesłać dziecko do szpitala na oddział psychiatrii dziecięcej, ale my też wiemy o tym, że to odesłanie może się skończyć tym, że to dziecko wróci z powrotem z rodzicami do domu i po prostu nie zostanie mu udzielona pomoc - zauważyła Żysko-Pałuba.

"Mamy kłopot z tym, żeby zobaczyć, że nasze dzieci potrzebują pomocy"

Psycholog powiedziała również, że "mamy kłopot z tym, żeby zobaczyć, że nasze dzieci potrzebują pomocy, że coś się z nimi dzieje". Dodała, że "rodzice są przytłoczeni codziennością, nie chcą brać na barki jeszcze jednego problemu".

- Bardzo często myślą, że przejdzie, może to są typowe nastoletnie zaburzenia nastroju, że wszyscy tak mają, że to nic takiego - zauważyła. - Niektórzy ignorują, lekceważą, mówią: a co ty możesz mieć za problemy i pomijają, a depresja rozwija się rzeczywiście bardzo powoli, a dzieci wpadają w otchłań tej czarnej dziury. Często o niej mówią w taki sposób, że to jest czarna dziura, ogromna pustka, że są zawieszone, że tam nie ma niczego, że jest bezsens potworny, czują się przytłoczone, zmiażdżone, zdruzgotane, po prostu puste - mówił.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

- Ich opowieści na ten temat są również trudne. Ja, opowiadając teraz, mam ciary na ciele - przyznała.

Jak powiedziała, "nie dziwi jej to, że rodzic albo jakiś inny dorosły, który słyszy taki komentarz ma ochotę uciec i nie dotknąć tego, bo on nie wie, co z tym zrobić".

"Chodzi o to, żeby powiedzieć: jestem tu z tobą, boję się tak jak ty, nie wiem, co mogę zrobić, ale znajdę kogoś, kto ci pomoże"TVN24

"Szukajmy specjalistów"

- Chodzi o to, żeby powiedzieć: jestem tu z tobą, boję się tak jak ty, nie wiem, co mogę zrobić, ale znajdę kogoś, kto ci pomoże - mówiła.

- Szukajmy specjalistów, zwracajmy się do ludzi, którzy po prostu zajmują się tym tematem, pomagają młodym ludziom, są w stanie ich wysłuchać, są w stanie udźwignąć razem z nimi coś, czego one już nie mają siły dźwigać - podkreśliła.

To rządzący "powinni otworzyć drzwi"

Psycholog oceniła, że "rząd niewiele robi" w zakresie psychiatrii dziecięcej. - Temat jest pozostawiony sam sobie. Są wrzucane hasła, które mówią: zajmiemy się, pomożemy. Nic dalej się w tym temacie nie dzieje - zauważyła Żysko-Pałuba.

- Temat opieki psychiatrycznej i psychologicznej dla młodych ludzi leży po stronie rządzącej. To oni powinni otworzyć drzwi, które po prostu pomogą i ułatwią dostęp do psychiatrów i psychologów - powiedziała.

"Często w swoim otoczeniu nie mają takiej osoby, z którą mogą porozmawiać"

O sytuacji psychiatrii dziecięcej w Polsce mówiła także Paula Włodarczyk z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

- To co skłania dzieci, żeby skontaktować się z konsultantem to jest fakt, że często w swoim otoczeniu nie mają takiej osoby, z którą mogą porozmawiać, nie wiedzą gdzie szukać pomocy, jak to zrobić, żeby nie obciążać swoich bliskich - mówiła.

Jak mówiła, innym częstym powodem jest to, że dzieci martwią się, że sprawią kłopot swoim bliskim.

Włodarczyk mówiła o tym, kto najczęściej kontaktuje się z jej fundacją i z jakimi problemami się zgłasza.

- Z nami kontaktują się najczęściej nastolatki w wieku 13-15 lat, 16-18. Młodsze i starsze również, ale te w wieku 13-15 najczęściej i najczęściej są to osoby, które potrzebują wsparcia i pomocy w zakresie zdrowia psychicznego, co oznacza, że są to osoby, które mierzą się z depresją, z myślami samobójczymi, z samookaleczeniami - mówiła przedstawicielka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Dodała, że "również bardzo często pojawia się temat przemocy, relacji rówieśniczych, relacji z rodziną, seksualności".

"Myślę o nich z dużą nadzieją, że trafiły do miejsca, w których otrzymają pomoc"

Pytana, jakie myśli przywołuje u niej pamięć o osobach, które się zgłosiły do fundacji, odparła: - Myślę o nich z dużą nadzieją, że trafiły do miejsc, w których otrzymają pomoc.

- Jak rozmawiamy z młodymi osobami staramy się szukać takich miejsc w otoczeniu dziecka, gdzie mogą znaleźć najlepszą dla siebie pomoc. Natomiast pokładam też dużą nadzieję, że uda nam się zrobić coś, że psychiatria, zwłaszcza dziecięca, będzie ważnym tematem i że młode osoby będą mogły mieć jak najmniej ograniczony dostęp do pomocy psychologicznej - dodała Paula Włodarczyk.

Paula Włodarczyk: dzieci często w swoim otoczeniu nie mają takiej osoby, z którą mogą porozmawiaćTVN24

116 111 - TELEFON ZAUFANIA DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chcesz uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc.

Autor:js, mjz /kg, now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock