Sędziowie uwzględnili zażalenie prokuratury na decyzję sądu pierwszej instancji, który nie zgodził się na aresztowanie prezydenta Olsztyna. Dwa tygodnie temu Sąd Rejonowy w Białymstoku zastosował wobec Małkowskiego jedynie zakaz pełnienia obowiązków prezydenta Olsztyna. Po odwołaniu prokuratury decyzja została zmieniona przez drugą instancję.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O OLSZTYŃSKIEJ SEKSAFERZE
Prokuratura domagała się aresztu dla prezydenta Olsztyna, bo utrzymywała, że realna jest obawa matactwa. Śledczy zwracali także uwagę na fakt, że podejrzanemu grozi surowa kara.
Prezydent Małkowski powtarza: jestem niewinny
Prezydent nie przyznaje się do winy
Prokuratura nie podaje szczegółów zarzutów postawionych Małkowskiemu. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że jest wśród nich zarzut molestowania i gwałtu na ciężarnej kobiecie. Gdy w mediach pojawiły się te takie zarzuty, Małkowski zaprzeczał.
Sprawa trafiła do Białegostoku z prokuratury olsztyńskiej, która złożyła wniosek o jej wyłączenie, ze względu na możliwość pojawienia się ewentualnych zarzutów o brak bezstronności. Śledztwo przeciwko Czesławowi Małkowskiemu wszczęto po cyklu publikacji "Rzeczpospolitej".
Urzędniczka: Tak rozmawiałam z Małkowskim
"Pół godziny się myłam, żeby zmyć ten brud"
Śledczy dysponują zeznaniami pokrzywdzonych kobiet. Dotrali do nich również reporterzy programu "Uwaga" TVN. Jedna z nich opowiada jak prezydent położył ją na stole i zmusił do czynności seksualnych. - Podniesiono mi spódnicę do góry i podwinięto nogi, ja mogłam tylko mówić, żeby tego nie robił i prosić… Nawet rękoma nie mogłam się bronić, bo nie sięgałam. Prosiłam go, żeby tego nie robił, bo jestem tuż przed porodem – opowiadała reporterom "Uwagi".
Molestowana przerywa milczenie
POKRZYWDZONE KOBIETY OPOWIADAJĄ
Na kolejnym nagraniu inna pracownica mówi: - Po jednym z "tych" dni musiałam przez pół godziny myć się pod prysznicem, żeby zmyć brud, którym obdarował mnie Małkowski.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24