Przegląd prasy: IPN "pierwszą ofiarą" ustawy o IPN

Polska

PiS | Ustawa o IPNtvn24
wideo 2/35

Konsekwencją nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej było sparaliżowanie międzynarodowych relacji IPN z naukowcami zajmującymi się problematyką Holokaustu na świecie - powiedział prezes instytutu Jarosław Szarek w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".

Prezes Jarosław Szarek twierdząco odpowiedział na pytanie, czy to prawda, że część naukowców z zagranicy odmówiła dalszej współpracy z instytutem po nowelizacji ustawy o IPN.

"Instytut nie miał wpływu"

- W grudniu 2017 roku odbyła się w instytucie duża międzynarodowa konferencja "Narody okupowanej Europy wobec Zagłady Żydów". Przyjechali na nią uczeni z wielu krajów - mówił Szarek. - Później, w ramach protestu przeciwko nowelizacji, wielu z nich odmówiło przysłania swoich referatów do publikacji. Konsekwencją nowelizacji ustawy o IPN było sparaliżowanie międzynarodowych relacji instytutu z naukowcami zajmującymi się problematyką Holokaustu na świecie - podkreślił w wywiadzie.

Na pytanie, czy nowelizacja była konsultowana z IPN, Szarek zaznaczył, że była konsultowana "jedynie w początkowej fazie". - Za mojego poprzednika - doprecyzował. - Później już z nami na ten temat nie rozmawiano. Instytut nie miał wpływu na ostateczny kształt przyjętych rozwiązań prawnych. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że instytut stał się pierwszą ofiarą tej nowelizacji - podkreślił Szarek.

Kłopotliwa nowelizacja

Uchwalona przez Sejm w styczniu nowelizacja ustawy o IPN zakłada, że każdy, kto "publicznie i wbrew faktom" przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub do trzech lat więzienia. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA.

6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz aby przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Zmienione przepisy obowiązują od 1 marca.

Nadal nie został ogłoszony termin, w którym Trybunał rozpatrzy wniosek prezydenta w sprawie nowelizacji ustawy o IPN.

Autor: PTD//rzw / Źródło: PAP, Gość Niedzielny

Raporty: