Pan Mirek od wczesnego ranka razem z bliskimi próbuje ratować to, co zostało z ich domu. Zostało jednak niewiele, bo siła zniszczenia była przerażająca.
Choć trąba zerwała dachy kilku budynków w okolicznych wsiach, to właśnie dom pana Mirka i pani Beaty został zniszczony najmocniej. Wstrząs był tym większy, że takie zjawiska do tej pory widzieli tylko w katastroficznych filmach.
Zerwało im dach znad głowy
W trakcie zdarzenia byli w jednym pokoju z dwójką małych dzieci. Uderzenie było tak silne, że mieli wątpliwości czy uda im się z tego wyjść cało. Czy się nie zawali na głowę? I pierwsza myśl czy dzieci całe są - opowiada pan Mirek.
Ich dom wymaga kapitalnego remontu. Górną część trzeba zbudować od nowa. Wierzą jednak, że będą mogli znów tu zamieszkać.
Źródło: TVN24, Fakty TVN