Autorka książki "Moja ukochana i ja" poinformowała o transkrypcji w filmie nagranym wspólnie ze swoją żoną, Elżbietą Czerwińską. - Chcemy oficjalnie podziękować serdecznie wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, że w ostatni piątek mogłam odebrać ten papier z Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie. To jest ta słynna transkrypcja, której państwo polskie dokonało. Transkrypcja naszego aktu ślubu - wyjaśniła Lis w nagraniu, które opublikowała w poniedziałek.
W dalszej części panie podziękowały osobom i organizacjom, które pomogły im w dokonaniu transkrypcji oraz opowiedziały o trudnościach związanych z uznaniem ich małżeństwa w Polsce.
Transkrypcja po latach batalii
Renata Lis i Elżbieta Czerwińska są razem od ponad 30 lat. O swoim ślubie oraz historii starań o uznanie przez państwo związków osób tej samej płci opowiedziały w programie "Czarno na białym" w 2024 roku. Po tym, jak wzięły ślub w Danii, w 2024 roku wystąpiły do Urzędu Stanu Cywilnego o dokonanie transkrypcji aktu małżeństwa. Organizacja "Miłość nie wyklucza", której Lis i Czerwińska podziękowały w nowym nagraniu, przypomniała we wtorek, że odbiór dokumentu poprzedziły lata sądowej batalii ze stołecznym urzędem stanu cywilnego i kolejne wygrane sprawy.
W 2023 roku, w programie "Bez polityki" Piotra Jaconia, Renata Lis opowiedziała o książce "Moja ukochana i ja", poświęconej jej osobistej historii o życiu w związku z kobietą. - Musiało spełnić się wiele warunków, żeby ona mogła powstać. Myślałam o niej długo, ale przełomem były jednak ostatnie lata - powiedziała pisarka, mówiąc o długim oczekiwaniu na równościowe ustawodawstwo w Polsce. - I nagle sobie zdałam sprawę, że czekam i czekam, a tu minęła mi znaczna część życia. Zrobiło mi się strasznie smutno, ale też się wściekłam - dodawała.
Redagował AM