PiS i SLD były bliskie wspólnego rządzenia TVP

TVP złoży do prokuratury wniosek o możliwości popełnienia przestępstwa
TVP w rękach polityków
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
PiS i SLD były bliskie wspólnego rządzenia telewizją publiczną, ale szef Sojuszu Grzegorz Napieralski zerwał rozmowy. Teraz PiS pertraktuje z ludźmi Samoobrony, by odciągnąć od TVP Ligę Polskich Rodzin - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Według gazety, gdyby doszło do porozumienia PiS-SLD, lewica otrzymałaby część kierowniczych stanowisk w mediach ogólnopolskich i duże wpływy w ośrodkach regionalnych. Telewizją publiczną pokierować miał zawieszony Sławomir Siwek i obecny p.o. członka zarządu Tomasz Rudominio.

Borysiuk - główny rozgrywający

W przejęciu władzy w TVP miał pomóc nowy układ w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Do obsadzania stanowisk w mediach publicznych jest potrzebna większość 4:1. PiS ma w niej trzy głosy, LPR i Samoobrona - po jednym. Rekomendowany niegdyś przez Samoobronę Tomasz Borysiuk dziś kojarzony jest w lewicą.

Gdy Napieralski rozmowy zerwał, PiS - według "Rzeczpospolitej" - zdecydował się na rozmowy z samym tylko Borysiukiem, który wyrasta teraz do roli głównego rozgrywającego.

Źródło: "Rzeczpospolita", PAP

Czytaj także: