Mieli wybierać kandydatów na prezesa Sądu Najwyższego. Brak kworum na posiedzeniu

Sąd Najwyższy
Rzecznik SN o braku kworum na zgromadzeniu mającym wyłonić kandydatów na pierwszego prezesa
Źródło: TVN24
Na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, które zebrało się, by wybrać kandydatów na stanowisko nowego pierwszego prezesa SN, nie było kworum - przekazał rzecznik SN. Został wyznaczony kolejny termin. Wcześniej sędziowie zaliczani do grupy tak zwanych starych sędziów SN przekazali w oświadczeniu, do którego dotarła TVN24, że nie wezmą udziału w Zgromadzeniu.

We wtorek o godzinie 11 rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, by w głosowaniu tajnym wybrać kandydatów na nowego pierwszego prezesa SN. Kadencja obecnej pierwszej prezes Małgorzaty Manowskiej kończy się w maju tego roku.

Rzecznik prasowy SN sędzia Igor Zgoliński powiedział na konferencji prasowej w siedzibie sądu, że na posiedzenie stawiło się 48 sędziów. Zgodnie z obowiązującym prawem wymagana jest na nim obecność co najmniej 84 sędziów.

- Po sprawdzeniu w dniu dzisiejszym obecności ustaliliśmy, że nie ma kworum, które jest niezbędne do tego, żeby dalej procedować. W związku z powyższym wyznaczony został kolejny termin zgromadzenia na jutro, na godzinę 11.30 - powiedział rzecznik.

Dodał, że część sędziów złożyła pisemne oświadczenie o nieobecności. Część absencji - mówił - została podyktowana przyczynami zdrowotnymi lub urlopowymi.

Oświadczenie "starych" sędziów

29 tak zwanych starych sędziów SN poinformowało w oświadczeniu, do którego dotarła TVN24, że nie wezmą udziału w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego. Jak napisali, zwołała je "osoba powołana na urząd Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z naruszeniem Konstytucji RP i ustawy o SN z 2017 r.".

Dodali, że "zamiar przeprowadzenia Zgromadzenia z udziałem sędziów, którzy objęli stanowiska w Sądzie Najwyższym po przeprowadzeniu dotkniętych wadami postępowań powoduje, że nie będzie ono stanowiło Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, organu Sądu Najwyższego i organu samorządu w rozumieniu art. 16 § 2 ustawy o SN z 2017 r.".

Sędziowie wspomnieli w oświadczeniu o Zgromadzeniu Ogólnym Sądu Najwyższego, które "obradowało 8-9, 13-14, 21-23 maja 2020 r.". "Prowadzący obrady nie dopuścił do zakończenia czynności wyborczych poddaniem pod głosowanie Zgromadzenia uchwały o przedstawieniu Prezydentowi RP pięciu kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, mimo poinformowania go we wniosku członków Zgromadzenia z 22 maja 2020 r. o konieczności podjęcia takiej uchwały" - napisali.

Dodali, że prowadzący obrady "przedstawił Prezydentowi RP listę kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN samowolnie, bez uzyskania uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, która by finalizowała czynności w postępowaniu wyborczym".

W oświadczeniu czytamy, że prezydent - pomimo poinformowania go przez członków Zgromadzenia o prowadzeniu obrad "z naruszeniem prawa oraz o niepodjęciu wymaganej przez art. 183 ust. 3 Konstytucji RP uchwały o przedstawieniu mu kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN - 25 maja 2020 r. powołał na to stanowisko sędzię Małgorzatę Manowską".

Sędziowie wskazali między innymi, że "po ośmiu latach stosowania ustawy o SN z 2017 r. i ustawy o KRS w brzmieniu z 2017 r. większość osób orzekających w Sądzie Najwyższym, w tym wszyscy prezesi kierujący pracą izb oraz większość przewodniczących wydziałów w izbach, została powołana do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego przy udziale KRS ukształtowanej ustawą nowelizującą z 2017 r., w postępowaniach, których konstrukcja i przebieg rażąco naruszały przepisy Konstytucji RP".

Zaznaczyli, że "w rezultacie sędziowie ci nie są zdolni do utworzenia 'sądu' w rozumieniu art. 6 Konwencji [o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności - red.], bez względu na to, w jakiej Izbie Sądu Najwyższego orzekają".

Apel sędziów

Sędziowie zwrócili się z apelem "do wszystkich władz polskiego państwa o uzdrowienie ważnej dla obywateli części tego państwa, jakim jest sądownictwo, w tym Sąd Najwyższy".

Oświadczyli, że "do czasu, w którym uzdrowienie to nie nastąpi", nie będą brali "udziału w Zgromadzeniu Ogólnym sędziów SN i zgromadzeniach poszczególnych Izb SN".

Procedura wyboru kandydatów na pierwszego prezesa SN

Zgodnie z obowiązującym prawem, pierwszego prezesa SN powołuje prezydent na sześcioletnią kadencję spośród pięciorga kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Na stanowisko pierwszego prezesa SN można być ponownie powołanym tylko raz.

Małgorzata Manowska orzeka w Izbie Cywilnej SN od 2018 roku. Na stanowisko I prezesa SN została powołana, według protestujących sędziów wadliwie, z dniem 26 maja 2020 r. W połowie lutego poinformowała, że nie będzie ubiegać się o kolejną kadencję, a decyzję w tej sprawie zmieniłaby jedynie w przypadku wystąpienia "nadzwyczajnych okoliczności".

Zgodnie z obowiązującą procedurą, kandydatów na pierwszego prezesa SN wybiera się spośród będących w stanie czynnym sędziów SN, przy czym każdy sędzia SN ma prawo zgłosić jednego kandydata na to stanowisko. Do wyłonienia kandydatów dochodzi na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN w głosowaniu tajnym. Wówczas każdy sędzia biorący udział w głosowaniu może oddać tylko jeden głos.

Aby dokonać wyboru kandydatów na I prezesa SN, potrzebne jest osiągnięcie określonego kworum na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Jeśli nie pojawi się na nim wystarczająca liczba sędziów SN, kworum to zmniejsza się wraz z kolejnym posiedzeniem zwołanym w celu dokonania wyboru kandydatów.

Na pierwszym posiedzeniu wymagana jest obecność co najmniej 84 członków Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Jeśli wówczas nie dojdzie do wybrania kandydatów ze względu na brak kworum, na kolejnym posiedzeniu wymagana jest obecność co najmniej 75 członków, a jeśli również wtedy - ze względu na brak kworum - kandydaci nie zostaną wyłonieni, wybór może zostać dokonany przy obecności co najmniej 32 członków zgromadzenia.

Te kolejne posiedzenia - drugie i trzecie - zwołuje się na dzień przypadający nie później niż w terminie 5 dni od poprzedniego posiedzenia.

"Starzy" i "nowi" sędziowie

W SN od czasu reform wprowadzonych przez rząd PiS w 2018 roku - zmiany sposobu wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz wprowadzenia nowej ustawy o SN - istnieje nieformalny podział na "starych" sędziów powołanych do SN przed 2018 rokiem i "nowych" sędziów powołanych po 2017 roku.

Spór ten przejawiał się między innymi w orzecznictwie, także samego SN. Jeszcze w styczniu 2020 roku zapadła uchwała trzech izb SN z udziałem sędziów mianowanych przed 2018 rokiem, wedle której nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w składzie ustalonym w 2018 roku.

Z kolei we wrześniu ubiegłego roku w uchwale Izby Pracy, podjętej w składzie siedmiorga sędziów mianowanych przed 2018 roku, skonkludowano, że wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN z sędziami powołanymi od 2018 roku jest nieistniejący i niebyły. W odpowiedzi na wrześniową uchwałę Izby Pracy w uchwale dwóch izb SN z grudnia 2025 roku, w składzie sędziów głównie powołanych po 2017 roku, orzeczono, że żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia SN za niebyłe ani pominąć jego skutków, także powołując się na prawo UE.

OGLĄDAJ: "Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"
Zieliński strzelił drugiego gola w meczu z Albanią

"Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"
WYDANIE SPECJALNE

Zieliński strzelił drugiego gola w meczu z Albanią
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Justyna Sochacka/ft

Czytaj także: