Klienci prywatnych ubezpieczycieli będą mogli korzystać z publicznych placówek medycznych - to najważniejsza zmiana, jaką wprowadza projekt ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych. Do tej pory były co do tego wątpliwości.
Niestety - pisze "Gazeta Prawna" - ustawa nie wprowadza żadnego limitu na udzielanie świadczeń dla posiadaczy polis. Może się to skończyć tym, że w dobrych publicznych szpitalach i u uznanych profesorów nie będzie miejsc dla ubezpieczonych w NFZ. Ich będą leczyli stażyści w gorszych szpitalach - przestrzega "GP".
Firmy ubezpieczeniowe na razie nie liczą na duże zainteresowanie takimi polisami. - Atrakcyjność dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych zależy przede wszystkim od zawartości koszyka świadczeń gwarantowanych - mówi gazecie wiceprezes Commercial Union Zygmunt Kostkiewicz.
Źródło: "Gazeta Prawna"