Warszawski Sąd Okręgowy oddalił wniosek prokuratury, która chciała wobec ściganego przez Rosjan Zakajewa zastosować areszt tymczasowy. Na decyzję ws. ekstradycji Zakajew będzie czekał na wolności.
"Bojownik o wolność wolny"
- Jestem szczęśliwy, że bojownik o wolność Czeczenii, że człowiek, który walczył z bronią w ręku o wolność swojej ojczyzny i nigdy nie splamił się działalnością terrorystyczną, wychodzi z polskiego sądu i będziemy mogli go za chwilę gościć i będzie mógł pojechać na Kongres Narodu Czeczeńskiego - mówił Borowski.
Zaznaczył, że to jeden z najszczęśliwszych dni w jego życiu i zarazem dowód, że nadzieja umiera ostatnia. Później w rozmowie z PAP dodał, że gdyby Zakajew został tymczasowo zatrzymany na 40 dni, tak jak wnioskowała prokuratura, to byłby to ogromny skandal.
Wiadomość o zwolnieniu Zakajewa uczestnicy kongresu w Pułtusku przyjęli brawami i okrzykami: "Wolna Czeczenia" i "Allah Akbar".
Dyskusja nad niepodległością Czeczenii
Borowski wyraził nadzieję, że Ahmed Zakajew jeszcze w piątek zabierze głos na Kongresie. - Kongres nie jest więźniem regulaminu i planów, z pewnością tam wszyscy czekają, są tam posłowie i senatorowie, na pewno Zakajew tam będzie i na pewno do późnych godzin nocnych będzie trwała dyskusja na temat niepodległości Czeczenii i zakończenia konfliktu na Kaukazie - mówił Borowski.
- Rosyjskie działania nie utrudnią dobrego zakończenia Kongresu - podkreślił.
"Sprawiedliwa decyzja"
- To jest to, czego oczekiwaliśmy od polskiego sądu. Jest to sprawiedliwa decyzja - powiedział z kolei minister spraw zagranicznych emigracyjnego rządu Czeczenii Usman Ferzauli. - Gratuluję narodowi polskiemu, że demokratyczne wartości mimo wszystko wygrały. Mam nadzieję, że Polska nadal będzie podążać w tym kierunku - podkreślił.
Wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski, który uczestniczy w kongresie, powiedział natomiast, że decyzję sądu przyjął "z wielką ulgą". - Możemy odetchnąć z ulgą i powiedzieć, że mamy przyzwoite sądy, gdyż jakikolwiek inny werdykt byłby po prostu szokujący i niesprawiedliwy - mówił.
Jego zdaniem, gdyby wobec Zakajewa zastosowano tymczasowy areszt świadczyłoby to o "niewyobrażalnej zależności" Polski od Rosji. - Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Gdyby nie było tego incydentu, to ten kongres nie przyciągnąłby tylu dziennikarzy - powiedział Romaszewski.
Źródło: tvn24