Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dym nad składowiskiem unosił się przez ponad tydzień. W końcu strażakom udało się ugasić pożar zasypując hałdę śmieci mokrym żwirem. Podczas całej akcji zużyto ponad milion litrów wody.
Straż pożarna wycenia, że dziennie akcja kosztowała od dwudziestu pięciu do czterdziestu tysięcy złotych. Łącznie ok. 250 tys. zł.
Podpalenie?
Nadal nie są znane przyczyny wybuchu ognia. Właściciel składowiska podejrzewa podpalenie i złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Nie wiadomo także, jaki wpływ na środowisko wywoła pożar.
Jeśli wstępne pomiary wykażą zanieczyszczenie, właściciel będzie musiał zapłacić za kompleksowe badania terenu.
Źródło: tvn24