Protestują, zamiast "pracować i się uczyć". "Ta wypowiedź nas obraża"

[object Object]
Lekarze rezydenci spotkali się w środę po południu z premier Beatą SzydłoTVN 24
wideo 2/5

- My nie jesteśmy tutaj po to, żeby przerwać się uczyć czy po to, żeby przerwać leczenie, ale po to, żeby wywalczyć wreszcie zwiększone nakłady na służbę zdrowia, bo jesteśmy w ogonie całej Europy - mówił dla TVN24 Łukasz Karauda, lekarz rezydent z Łodzi.

Lekarze rezydenci spotkali się w środę po południu z premier Beatą Szydło. Wcześniej obradowała Rada Dialogu Społecznego. W posiedzeniu uczestniczyli także ministrowie: zdrowia - Konstanty Radziwiłł - oraz rodziny, pracy i polityki społecznej - Elżbieta Rafalska. Po rozmowach z Beatą Szydło lekarze poinformowali o wznowieniu zawieszonej w środę rano głodówki. Ich zdaniem negocjacje nie przyniosły przełomu.

Karczewski apeluje o przerwanie głodówki

Do sprawy odniósł się w środę w rozmowie z dziennikarzami marszałek Senatu, który przebywa z wizytą na Ukrainie. - Rezydenci przystąpili ponownie do głodówki, bardzo żałuję. Miałem nadzieję, że uda się porozumieć, że rezydenci przystąpią do pracy, że będą się chcieli uczyć. Mam nadzieję, że przyjdzie chwila refleksji i rezydenci wrócą do negocjacji i wrócą do pracy - powiedział.

Karczewski ocenił też, że oczekiwania rezydentów są bardzo duże. - Ja apeluję do rezydentów, by zrezygnowali z tej skrajnej formy protestu, tylko dialog może doprowadzić do porozumienia – powiedział marszałek Senatu.

"Ta wypowiedź nas obraża"

Wypowiedź skomentował jeden z protestujących lekarzy rezydentów, Tomasz Karauda z Łodzi. - Ta wypowiedź - z całym szacunkiem, to jest nasz starszy kolega - ale nas obraża. My nie jesteśmy tutaj po to, żeby przerwać się uczyć czy po to, żeby przerwać leczenie, ale po to, żeby wywalczyć wreszcie zwiększone nakłady na służbę zdrowia, bo jesteśmy w ogonie całej Europy. Cały czas w mediach funkcjonują słowa, w których mówi się nam, że chcemy zarabiać 8-9 tysięcy złotych - powiedział. - To, co mnie złamało, to był chłopak, po którego wypowiedzi postanowiłem tu przyjechać, który mówi, że ma w domu dwójkę dzieci i żonę i jest tutaj dla nich, żeby ich nie widywać tylko dwa razy w tygodniu. To nie są postulaty o 9 tysięcy złotych, tylko to są postulaty o godność służby zdrowia, nie lekarzy, nie tylko naszej grupy, ale i pielęgniarek, i fizjoterapeutów - dodał lekarz.

Autor: mart/gry/jb / Źródło: TVN 24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości