Prezes Iustitii z 55 zarzutami dyscyplinarnymi. Odpowiada: nie zastraszą nas

TVN24

Aktualizacja:

Zarzuty popełnienia 55 przewinień dyscyplinarnych przedstawiono prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystianowi Markiewiczowi. Wśród nich jest między innymi podżeganie do nierespektowania "porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej" - poinformował rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab. - Jeżeli jako sędzia miałbym przestać bronić praworządności, to wolę przestać być sędzią - odpowiada Markiewicz.

Jak poinformował w opublikowanym w środę komunikacie rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab, jego zastępca Przemysław Radzik wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Krystiana Markiewicza, sędziego Sądu Okręgowego w Katowicach. Jest on prezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Markiewiczowi przedstawiono 55 zarzutów popełnienia przewinień dyscyplinarnych.

Miał naruszyć zasadę apolityczności sędziów

W oświadczeniu Schab napisał, że 29 maja Markiewicz "w upublicznionych pismach, skierowanych personalnie do prezesów i sędziów sądów dyscyplinarnych, przedstawił manifest polityczny".

W "manifeście" sędzia miał kwestionować "niezależność i legalność działania konstytucyjnego organu państwa" w postaci nowej Krajowej Rady Sądownictwa, a także "podważać konstytucyjność i apolityczność Izby Dyscyplinarnej" Sądu Najwyższego.

Sędzia miał także "podżegać do popełnienia deliktu dyscyplinarnego polegającego na nierespektowaniu porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej poprzez powstrzymanie się od orzekania oraz zaniechanie przedstawiania odwołań stron i akt spraw dyscyplinarnych Izbie Dyscyplinarnej" oraz "zawieszanie postępowań dyscyplinarnych" do czasu wyjaśnienia przez unijny Trybunał Sprawiedliwości statusu osób powołanych na urząd sędziego w Izbie Dyscyplinarnej.

Jak ocenił rzecznik dyscyplinarny, Markiewicz naruszył w ten sposób zasadę apolityczności sędziów oraz "obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim".

CAŁY KOMUNIKAT RZECZNIKA DYSCYPLINARNEGO

Niewykluczone zawieszenie sędziego Markiewicza

Na wymienionych zarzutach może się nie skończyć. W oświadczeniu napisano, że sędzia Radzik rozważy złożenie wniosku do sądu dyscyplinarnego o zawieszenie sędziego Markiewicza w czynnościach służbowych z obniżeniem wysokości wynagrodzenia na czas trwania zawieszenia.

Niecały miesiąc temu Markiewiczowi postawiono zarzuty dotyczące "świadomego ignorowania ustawowego obowiązku stawiennictwa na wezwanie i złożenia zeznań w charakterze świadka". CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE

Markiewicz w niedzielę uczestniczył w Warszawie w demonstracji solidarności z sędziami. Podobne zgromadzenia odbyły się w wielu polskich miastach. Zebrani sprzeciwiali się naciskom na przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Manifestowali pod hasłem "Robimy to dla wszystkich".

CZYTAJ WIĘCEJ: Demonstracje solidarności z sędziami pod hasłem "Robimy to dla wszystkich"

"Podtrzymuję wszystko". Markiewicz odpowiada

Sędzia Krystian Markiewicz w rozmowie z TVN24 zwrócił uwagę, że "w ostatnim czasie następuje wielkie przyśpieszenie działań ze strony władzy politycznej, KRS-u, rzeczników dyscyplinarnych". - Jestem kolejną osobą, której przedstawia się zarzuty - podkreślił.

Mówiąc o liście, z powodu którego postawiono zarzuty dyscyplinarne, Markiewicz zapewnił, że "podtrzymuje wszystko", co tam napisał. - Tak należy postępować, jest to zgodne z postanowieniem Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu - oświadczył sędzia. - Nie wyobrażam sobie, żeby móc inaczej robić. Jeżeli jako sędzia miałbym przestać bronić praworządności, to wolę przestać być sędzią - zaznaczył.

Sędzia dodał, że odkąd został prezesem Iustitii, "zdawał sobie sprawę z konsekwencji", w tym z tego, że "może zostać wyrzucony z zawodu".

- My nie możemy uciec od tego. Ani rzecznicy, ani minister sprawiedliwości nas nie zastraszą. Będziemy bronić praworządności, bo my bronimy niezależnych sądów dla ludzi. Bronimy tego, aby ludzie ze swoimi problemami, obojętnie jak wielkimi, mogli przyjść do niezależnego sądu - tłumaczył Markiewicz.

- To w żaden sposób nie wpłynie na moje zachowanie - zapowiedział.

Odpowiadając na zarzut upolitycznienia, sędzia zwrócił uwagę, że "nie stoi na manifestacjach ramię w ramię z politykami". - Łatwo powiedzieć, że jeśli się broni praworządności przed politykami, to jest to upolitycznienie. Jeżeli zaś ściśle współpracuje się (z politykami - red.) - jak wielu sędziów z Ministerstwem Sprawiedliwości, w neo-Krajowej Radzie Sądownictwa - to to jest w porządku - mówił.

- To skrajna demagogia - ocenił.

Kanthak: Markiewicz bardzo mocno angażuje się w spór polityczny

Poseł i rzecznik prasowy Solidarnej Polski Jan Kanthak, komentując sprawę, powiedział, że Markiewicz jest "przewodniczącym największego związku sędziów, który bardzo mocno angażuje się w spór polityczny".

- Nie będę oceniał wagi zarzutów formułowanych przez rzeczników dyscyplinarnych, ale pan Krystian Markiewicz wielokrotnie swoim działaniem pokazywał niestety swoje polityczne zaangażowanie w ten spór, którego nie powinno być, bo rządzący mają większość demokratyczną, aby przeprowadzać zmiany zgodne z konstytucją - stwierdził.

Kanthak wspomniał, że fotografowanie się Markiewicza z politykami takimi jak prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, czy z szefem klubu Koalicji Obywatelskiej Borysem Budką, może dawać przesłanki ku temu, aby podważać jego "bezstronność i niezależność".

Autor: akw//rzw,adso / Źródło: tvn24.pl, TVN24