TVN24 | Polska

Profesor Horban: pojutrze możemy zamknąć Polskę

TVN24 | Polska

Autor:
pp
Źródło:
PAP
Prof. Horban w "Rzeczpospolitej": granicą jest 30 tysięcy zakażeń dziennie w rozliczeniu tygodniowym
Prof. Horban w "Rzeczpospolitej": granicą jest 30 tysięcy zakażeń dziennie w rozliczeniu tygodniowymTVN24
wideo 2/22
TVN24Prof. Horban w "Rzeczpospolitej": granicą jest 30 tysięcy zakażeń dziennie w rozliczeniu tygodniowym

Idzie burza, ale kiedy dokładnie uderzy piorun, nie wiemy. Czasami zdarza się że uderzy z jasnego nieba - powiedział profesor Andrzej Horban, główny doradca Rady Medycznej przy Premierze RP, pytany o to, kiedy nastąpi szczyt pandemii. W "Rzeczpospolitej" stwierdził, że "jesteśmy blisko górnej granicy epidemii nadzwyczajnej i należy zrobić wszystko, aby tej granicy nie przekroczyć".

W piątkowej "Rzeczpospolitej" profesor Andrzej Horban pytany o to, czy w ostatnich tygodniach można było zrobić coś inaczej, żebyśmy nie byli z epidemią tu, gdzie jesteśmy, odpowiedział, że "przyjdzie czas na takie analizy". "W każdej chwili staramy się robić wszystko zgodnie z najlepszą wiedzą. Zarzucono nam ostatnio, że niepotrzebnie wpuszczono do kraju osoby z Wielkiej Brytanii. Proszę sobie wyobrazić, co by się stało, gdybyśmy tych Polaków tam zostawili" - dodał.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Stwierdził, że wzorem Niemiec można byłoby i powinno się wprowadzić lockdown wraz z godziną policyjną. "Ale wtedy hotelarze i przedstawiciele innych branż buntowaliby się jeszcze bardziej. Wszystko, co się zrobi, jest oceniane miesiąc czy dwa po tym zdarzeniu, kiedy już znamy jego skutki" - mówił. Dodał, że "Niemcy zamknęli się w listopadzie. Mają godzinę policyjną". "Kto wprowadzi w Polsce godzinę policyjną?" - zapytał prof. Horban.

Horban: cel jest jeden

Zapytany, czy jest zwolennikiem całkowitego lockdownu, odpowiedział, że przede wszystkim należy pilnować celu. "Cel i sens podjętych bezprecedensowych działań jest jeden. Nie dopuścić do wielkiej liczby zgonów" - zaznaczył.

"Zakażać się można, najgorsza jest oczywiście śmierć. Kto umiera? Umierają ludzie, zgodnie z metryką. Wśród zakażonych osób powyżej 80. roku życia umiera 20 procent Wśród osób pomiędzy 60. a 70. rokiem życia - 10 procent Jak popatrzymy na osoby młodsze z nowotworami, to umiera 25 procent To są ludzie, którzy, jak zachorują, to będą leżeli w szpitalu. Większość przeżyje. Tysiące jednak umrą. W wieku powyżej 60 lat jest w Polsce ponad 10 milionów osób, to prosto policzyć – 10 procent zgonów to milion osób - wyliczał.

Profesor Andrzej HorbanAdam Guz/KPRM

Dodał, że nie wszyscy powyżej 60. roku życia zachorują, "ale jeśli zachoruje tylko połowa, to mówimy o 500 tysiącach zgonów, gdybyśmy nic nie zrobili. Ta myśl towarzyszy nam wszystkim codziennie. Jest to zdublowanie rocznej liczby zgonów. I są to bardzo ostrożne szacunki" - zastrzegł.

"Trwa wyścig z czasem"

Zapytany, czy Polska zostanie zamknięta, powiedział, że "jutro jeszcze nie, ale pojutrze może tak". "Granicą jest 30 tysięcy zakażeń dziennie w rozliczeniu tygodniowym. Trzy dni z rzędu po 30 tysięcy i system staje się niewydolny. Powinniśmy wtedy pilnie zastosować rozwiązania z poprzedniej wiosny i Wielkanocy" - dodał.

Horban "trochę żartując" powiedział, że "epidemie dzielą się na: epidemie, duże epidemie, epidemie nadzwyczajne i katastrofalne". "Jesteśmy blisko górnej granicy epidemii nadzwyczajnej i należy zrobić wszystko, aby tej granicy nie przekroczyć. Trwa wyścig z czasem. Kluczem są oczywiście szczepienia" - dodał. Zapytany kiedy nastąpi szczyt pandemii powiedział, że to jest tak "jak z burzą". "Idzie burza, ale kiedy dokładnie uderzy piorun, jednak nie wiemy. Czasami zdarza się że uderzy z jasnego nieba" - zauważył.

Według Horbana "należy znacznie ograniczyć liczebność ludzi na mszach, a limit 1 osoba na 20 metrów kwadratowych wydaje się rozsądny". "Do tego święcenie (pokarmów w Wielką Sobotę - red.), jeśli już, to na zewnątrz. Decyzje nie powinny być jednak w ręku władz kościelnych, ale państwowych. Pytanie, czy wierni tych zaleceń będą przestrzegać. Wiosną rok temu przestrzegali. Przypomnijmy sobie, jak było zeszłej Wielkanocy. Zwolnienie, jeśli idzie o liczbę osób na spotkaniach, nie powinno dotyczyć osoby zaszczepionej. Jest tu pewien problem. Pojawiły się ostatnio fałszywe zaświadczenia o zaszczepieniu" - dodał.

CZYTAJ TAKŻE: "To trudny apel". Premier o Wielkanocy

Eksperta zapytano także, czy bać się szczepionki AstraZeneki? "Tu jesteśmy jednoznaczni. Nie, powiem ostrzej: niektórzy twierdzą, że podawanie informacji o szkodliwości tej szczepionki to element wojny ekonomicznej pomiędzy producentami" - stwierdził Horban.

"Rada Medyczna przyjęła w tej kwestii na podstawie wielu badań międzynarodowych jednoznaczne stanowisko. Szczepić. I tu mogę zdradzić: jak państwo wiecie, rząd podzielił to stanowisko" - powiedział. 

Autor:pp

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości